06 lipca, 2026

Jak okazuje się bojaźń Bożą?

Greckie słowo fobos znaczy - strach, trwoga, lęk, bojaźń, ale jest również tłumaczone jako szacunek i cześć dla Boga lub władzy ludzkiej. Zależnie od kontekstu fobeo jest albo przykrym przerażeniem, albo głębokim szacunkiem i poważaniem. Izajasz prorokował o Jezusie Chrystusie, że spocznie na nim Duch Pana; Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch poznania i bojaźni Pana. I będzie miał upodobanie w bojaźni Pana (Iz 11,2-3). Bóg zwrócił uwagę na rzymskiego setnika Korneliusza, ponieważ był to człowiek pobożny i bogobojny wraz z całym domem swoim (Dz 10,2). Z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie (Flp 2,12) - wzywa nauka apostolska, a w Księdze Przypowieści czytamy, że szczęśliwy jest człowiek, który stale trwa w bojaźni Bożej (Prz 28,14). 

Bez cienia wątpliwości w świetle Biblii widać, że Bóg w swoich czcicielach chce widzieć postawę najwyższego respektu względem Niego. Służcie Panu z bojaźnią i weselcie się, z drżeniem złóżcie mu hołd, aby się nie rozgniewał i abyście nie zgubili drogi, bo łatwo płonie gniewem (Ps 2,11-12). Gdyż wielki jest Pan i godzien najwyższej chwały, godniejszy trwożnej czci niż wszyscy bogowie (Ps 96,4). Dlatego też prawdziwi chrześcijanie za przykładem wczesnego Kościoła, który, budując się i żyjąc w bojaźni Pańskiej, cieszył się pokojem po całej Judei, Galilei i Samarii, i wspomagany przez Ducha Świętego, pomnażał się (Dz 9,31), starają się to święte drżenie serca przed Bogiem zachować zarówno w codziennym życiu, jak i w służbie.

Jak praktycznie należy wyrażać bojaźń Bożą? Na szczęście nie musimy się tego domyślać. Wystarczy, że w każdy możliwy dla nas sposób i o każdym czasie będziemy postępować zgodnie z przykładem i ze wskazówkami, jakie zostawili nam apostołowie naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Biblia uczy, że miłość do Boga nierozerwalnie splata się z bezgranicznym szacunkiem i respektem dla Niego. Cały nasz sposób bycia; słowa, gesty, postawy, czyny, ubiór itd., mają wyrażać to, jak bardzo liczymy się z naszym Zbawicielem i Panem. Także nasz stosunek do Zboru, jako lokalnej społeczności Kościoła, którego Głową jest Chrystus, odzwierciedla prawdę o poziomie bojaźni Bożej w naszych sercach. Zauważmy, że bojaźń Pańska nie jest emocją właściwą jedynie dla osoby będącej we wstępnej fazie poznania Boga, jako czynnik mobilizujący ją do opamiętania. Ma ona stale towarzyszyć każdemu  chrześcijaninowi, który oczyszcza się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świątobliwości swojej w bojaźni Bożej (2Ko 7,1).

Wybierając się więc na nabożeństwo lokalnego zboru Kościoła, stając przed Panem, zadbajmy o stosowny ubiór, punktualność i odpowiednie zachowanie. Podobnie jak do Gabinetu Owalnego mężczyźni nie wchodzą w czapce, w krótkich spodenkach, ani rozgadani i zajęci sobą, lecz wchodzi się tam w wyciszeniu i skupieniu uwagi na gospodarzu tego wyjątkowego miejsca, tak tym bardziej chrześcijanie wchodzący do miejsca zgromadzeń Kościoła, wyciszają się i skupiają na jego Głowie, czyli na Chrystusie. Jedną z oznak bojaźni Bożej jest też osobiste zaangażowanie w przebieg zgromadzenia. Śpiewamy, gdy zbór śpiewa. Modlimy się w czasie modlitwy a gdy trwa kazanie Słowa Bożego, uważnie słuchamy, co Duch mówi do zboru. W ten sposób wyrażamy cześć i uwielbienie dla Jezusa Chrystusa, który zaszczyca swoją obecnością każde zgromadzenie w Jego imieniu. Gdy zaś kończy się nabożeństwo, gdy powracamy do naszych domów i obowiązków, świadomi tego, że w każdej chwili przed Bogiem jesteśmy jak na dłoni, żyjmy codziennie ulegając jedni drugim w bojaźni Chrystusowej (Ef 5,17-21).

Mam świadomość, że ludzie chcą żyć po swojemu i nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami (Rz 3,18). Również w środowiskach kościelnych zauważam, że ludzie przestają się bać Boga. Omamieni błędnym przekonaniem o słuszności akceptowania każdego zachowania i stylu życia, sądzą, że i Bóg będzie tolerować wszystkie ich upodobania. Liberalni nauczyciele coraz wyraźniej jawią się jako zapowiedziani przez Pana fałszywi prorocy, siejący duchową dezorientację i zwodzący lud Boży. Dlatego  - w ślad za apostołem Pawłem - każdego brata i siostrę w Chrystusie proszę: Wzoruj się na zdrowej nauce, którą usłyszałeś ode mnie, żyjąc w wierze i w miłości, która jest w Chrystusie Jezusie; tego, co ci dobrego powierzono, strzeż przez Ducha Świętego, który mieszka w nas (2Tm 1,13-14).