Kończymy nasz cykl wskazówek pod wspólnym tytułem: "Co robić, aby się uratować?" Jeżeli stosujemy się do nauki Słowa Bożego o zbawieniu, którą starałem się tu wyłuszczyć, to możemy spać spokojnie. Zna Pan tych, którzy są Jego [2Tm 2,19]. Upodobniajmy się do Jezusa i cieszmy się każdą chwilą naszej ziemskiej wędrówki. Któregoś dnia, nagle i niespodziewanie dla otaczającego nas świata, Chrystus Pan, nasz Zbawiciel i Oblubieniec, przyjdzie po nas i zabierze nas do Siebie. Maranatha! Przyjdź, Panie Jezu.
Aktualne tematy, wydarzenia, zjawiska, święta, rocznice i trendy społeczne z biblijnej perspektywy
09 grudnia, 2020
Co robić, aby się uratować? (7)
08 grudnia, 2020
Co robić, aby się uratować? (6)
Jak zakochana narzeczona w swoich przygotowaniach uwzględnia upodobania swojego przyszłego małżonka, tak odrodzeni z wody i z Ducha chrześcijanie pragną podobać się Panu Jezusowi Chrystusowi. Jest bowiem jasne, że Ojciec pociągając ich do Jezusa, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego [Rz 8,29]. I nie może być mowy o żadnym zabraniu ich do nieba na Wesele Baranka, jeżeli ich życie nie zostanie uświęcone. Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą [1Ko 6,9-10].
Jak normalny narzeczony nie zdecyduje się na małżeństwo z narzeczoną, która zamiast przygotowywać się do dnia ślubu i rozpoczęcia życia z nim, nie przejawia zainteresowania zbliżającą się uroczystością zaślubin, a nawet flirtuje sobie z innymi mężczyznami, tak Chrystus Pan nie zabierze do Siebie chrześcijan, którzy porzucili myśl o pochwyceniu Kościoła i widać, że są rozmiłowani w świecie i rzeczach, które są na świecie [1Jn 2,15]. Biblia wyraźnie mówi, kiedy w niebie nastąpi radość zaślubin z Chrystusem: Weselmy się i radujmy się, i oddajmy mu chwałę, gdyż nastało wesele Baranka, i oblubienica jego przygotowała się; i dano jej przyoblec się w czysty, lśniący bisior, a bisior oznacza sprawiedliwe uczynki świętych [Obj 19,7-8].
Tysiące dzisiejszych chrześcijan upodobniło się do świata. Na tyle dali się wciągnąć w sprawy doczesności, że na co dzień już nie myślą o Królestwie Bożym, ani za nim nie tęsknią. Nie tylko nie uświęcają swojego życia, ale z roku na rok ulegają coraz większemu zeświecczeniu. Tacy w chwili pochwycenia Kościoła doznają potwornej goryczy pozostawienia. Chrystus Pan ich nie zabierze, bo nie słyszy, by na co dzień prosili: Przyjdź, Panie Jezu, ani też by wzajemnie pozdrawiali się - Maranatha.
Pan Jezus chce w swoich naśladowcach zaobserwować dążenie do uświęcenia. Gdy zauważy, że naprawdę chcemy stać się do Niego podobni, to z pewnością pobłogosławi nasze starania. Przecież bez Jego pomocy nikt sam o własnych siłach nie jest w stanie się uświęcić. Stąd życzenie apostolskie: A sam Bóg pokoju niech was w pełni uświęci. Niech cały wasz duch, dusza i ciało będą zachowane bez nagany na przyjście naszego Pana, Jezusa Chrystusa [1Ts 5,24].
Jutro ostatni wpis z cyklu "Co robić, aby się uratować?" Jest coś jeszcze, co trzeba zrobić, aby być zbawionym..? Tak. Jako sługa Słowa Bożego mam jeszcze jedną, siódmą wskazówkę.
07 grudnia, 2020
Co robić, aby się uratować? (5)
06 grudnia, 2020
Co robić, aby się uratować? (4)
05 grudnia, 2020
Co robić, aby się uratować? (3)
Z dwóch wcześniejszych wpisów już wiemy, że trzeba uwierzyć w Jezusa Chrystusa i narodzić się na nowo. Integralnym aspektem tej zbawiennej przemiany człowieka jest opamiętanie. Za przykład niech nam posłuży sytuacja, jaka miała miejsce w Jerozolimie, w święto Pięćdziesiątnicy, kiedy to na grono naśladowców Jezusa po raz pierwszy zstąpił Duch Święty. Jak wiadomo, zrobiło się wielkie zbiegowisko. Wtedy napełniony Duchem Świętym Piotr apostoł wygłosił swoje pierwsze kazanie o zbawieniu w Jezusie Chrystusie. Słowa te przeszyły ich do głębi serca. Przerażeni zwrócili się do Piotra i pozostałych apostołów: Drodzy bracia, co mamy teraz robić? Opamiętajcie się - odpowiedział Piotr - i niech każdy z was da się ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa dla odpuszczenia waszych grzechów, a otrzymacie dar - Ducha Świętego [Dz 2,37-38].
W opamiętaniu, w nawróceniu człowieka, chodzi o całkowitą zmianę jego myślenia. Rodząc się z wody i z Ducha, ludzie stają się uczestnikami boskiej natury [2Pt 1,4]. Nabierają wstrętu do grzechu. Żałują lat przeżytych bez społeczności z Bogiem. Jak przedtem żyli dla grzechu, a byli martwi dla Boga, tak z chwilą opamiętania się umierają dla grzechu, a rozmiłowują się w Bogu i zaczynają żyć dla Niego. Kto popełnia grzech, z diabła jest, gdyż diabeł od początku grzeszy. A Syn Boży na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie. Kto z Boga się narodził, grzechu nie popełnia, gdyż posiew Boży jest w nim, i nie może grzeszyć, gdyż z Boga się narodził. Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabelskie [1Jn 3,8-10].
Nawracając się do Boga prawdziwie, przyjmujemy też zupełnie nowy system wartości. Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę. Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa [Flp 3,7-8] - napisał apostoł Paweł po swoim opamiętaniu.
Całkowita zmiana myślenia połączona z wyznaniem grzechów i głęboką skruchą przed Bogiem owocuje zupełnie odmienionym życiem. Odtąd kochamy wszystko, co jest związane z Panem Jezusem. Ciągnie nas do Biblii i do społeczności z innymi wyznawcami Chrystusa. Drastycznie zaś spada w nas zainteresowanie uciechami sprzed nawrócenia. Nowa natura dziecka Bożego ma już inne zamiłowania i pasję aniżeli stara natura grzeszna i cielesna.
Opamiętanie jest konieczne dla wszystkich, którzy chcą być uratowani od wiecznego potępienia. Pismo Święte wzywa do tego wielokrotnie. Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali, gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych [Dz 17,30-31].
Wspaniałe przeżycie wewnętrznego odrodzenia serca domaga się zakomunikowania tego całemu światu. Biblia poucza, że każdy kto się opamiętał, powinien raz na zawsze oddzielić się od grzesznej przeszłości urządzając dla swego starego życia symboliczny pogrzeb. Z Bożą pomocą zajmiemy się tym jutrzejszego ranka.
04 grudnia, 2020
Co robić, aby się uratować? (2)
Wczoraj napisałem, że najpilniejszą z wszystkich naszych potrzeb jest zbawienie naszej duszy, albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? [Mk 8,36]. Każdy człowiek jest grzesznikiem, a Biblia mówi, że zapłatą za grzech jest śmierć [Rz 6,23]. Aby uratować się od wiecznego potępienia trzeba uwierzyć w Pana Jezusa. I nie chodzi o samo uznanie faktu Jego istnienia. Wiara w Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, musi wyrazić się w naszym życiu całkowicie nowym początkiem. Biblia w Ewangelii św. Jana nazywa to nowym narodzeniem.
A był pewien człowiek z faryzeuszy imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Przyszedł on do Jezusa w nocy i powiedział: Mistrzu, wiemy, że przyszedłeś od Boga jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić tych cudów, które Ty czynisz, gdyby Bóg z nim nie był. Odpowiedział mu Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. Nikodem zapytał go: Jakże się może człowiek narodzić, będąc stary? Czy może powtórnie wejść do łona swojej matki i narodzić się? Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, jest ciałem, a co się narodziło z Ducha, jest duchem. Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić [Jn 3,1-7].
Nowe narodzenie to wewnętrzne odrodzenie człowieka do życia duchowego w społeczności z Bogiem. Każdy naturalnie narodzony człowiek - choćby nie wiem jak zdrowy fizycznie i psychicznie - przychodzi na świat martwy duchowo. Powodem śmierci duchowej jest grzech Adama, naszego praojca. Wiedział to biblijny Dawid, bo napisał: Oto urodziłem się w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka moja [Ps 51,7]. Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli [Rz 5,12]. Biblia mówi, że każdy człowiek również z powodu swojego grzechu, który popełnił, umrze! [Ez 18,24]. Właśnie dlatego, aby być zbawionym i znaleźć się w Królestwie Bożym, musimy narodzić się na nowo!
Rodzimy się na nowo w chwili, gdy przez wiarę w Jezusa Chrystusa dostępujemy odpuszczenia naszych grzechów i z Jego rąk otrzymujemy dar życia wiecznego. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego uwierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny [Jn 3,16]. Z taką właśnie misją Syn Boży przyszedł na świat i - jako Baranek Boży - stał się ofiarą za nasze grzechy. I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej [Jn 10,28]. Wszyscy narodzeni na nowo ludzie są świadectwem wspaniałego cudu, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków [2Ko 5,19].
Nie dzieje się to jednak automatycznie. Nowe narodzenie następuje w atmosferze głębokiej skruchy człowieka i w osobistej modlitwie, co znajduje wyraz w jego całkowitym opamiętaniu się z grzesznego życia i nawróceniu się do Boga. Pozwólcie, że zajmiemy się tym w następnym wpisie.





