23 marca, 2010

Wiedzieć to, co potrzebne

23 marca Światowa Organizacja Meteorologiczna obchodzi doroczny Dzień Meteorologii i Pogody [World Meteorological Day]. Dzień ten upamiętnia wejście w życie w 1950 roku Konwencji o Światowej Organizacji Meteorologicznej.

Meteorologia (gr. μετέωρον - unoszący się w powietrzu i λόγος - słowo, wiedza) to nauka zajmująca się badaniem zjawisk fizycznych i procesów zachodzących w atmosferze oraz określaniem, jak wpływają one na przebieg zmian atmosferycznych i stan pogody na danym obszarze.

Z pracy i doświadczenia meteorologów korzysta dziś już nie tylko ogólnie społeczeństwo, otrzymując coraz trafniejszą prognozę pogody na nadchodzące dni. Szczegółowe raporty pogodowe są niezwykle przydatne dla lotnictwa wojskowego i cywilnego, żeglugi morskiej i służb ratowniczych. Są też konieczne np. dla rybaków, których bezpieczeństwo i skuteczność działania w dużej mierze od pogody zależy.

Biblia wskazuje, że wszyscy w jakimś stopniu potrafimy przewidywać pogodę na najbliższe godziny. Gdy nastanie wieczór, mówicie: Będzie pogoda, bo się niebo czerwieni; a rano: Dziś będzie niepogoda, bo się niebo czerwieni i jest zachmurzone. Oblicze nieba umiecie rozpoznawać, a znamion czasów nie potraficie? [Mt 16,2–3].

Z powyższych słów Jezusa wynika, że należy uważnie obserwować to, co dzieje się wokoło nas i być świadomym zmian społecznych zachodzących w świecie. W jakim celu? Ażeby rozumieć obecne czasy i adekwatnie do nich głosić światu Słowo Boże.

Chrystus Pan odradzał jednak swoim uczniom niezdrowe zainteresowanie przyszłością. Wezwał ich do skupienia się na głoszeniu światu ewangelii. Rzekł do nich: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swojej ustanowił, ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi [Dz 1,7–8].

Pełnym Ducha Świętego uczniom Jezusa, Pan wskazał zadanie, które mają wytrwale pełnić aż do końca. I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec [Mt 24,14]. Nie ma potrzeby, aby ludzie wierzący w Boga na wiele lat do przodu musieli znać przyszłość.

Prorok Daniel w natchnieniu Ducha Świętego napisał: Wprawdzie słyszałem to, lecz tego nie rozumiałem, i rzekłem: Panie mój! Jakiż jest koniec tych rzeczy? Wtedy rzekł: Idź, Danielu, bo słowa są zamknięte i zapieczętowane aż do czasu ostatecznego. Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i wypławionych, lecz bezbożni będą postępować bezbożnie. Żaden bezbożny nie będzie miał poznania. lecz roztropni będą mieli poznanie [Dn 12,8–10]. Daniel nie musiał wiedzieć od razu wszystkiego.

W stosownej porze Bóg objawia swoim dzieciom to, co powinni wiedzieć, aby mogli dobrze wykonywać Jego wolę. Gdy idziemy przez życie z Jezusem, nie potrzebujemy znać długoterminowych prognoz. Znajomość Biblii pozwala na bieżąco rozpoznawać znamiona czasów i wiedzieć na jakim etapie Bożego planu zbawienia się znajdujemy.

Są ludzie śledzący prognozę pogody, która w żaden sposób praktycznie nie jest im do niczego potrzebna. Nic nie robią, a chcą wiedzieć, jaka będzie jutro pogoda na drugiej półkuli. Są chrześcijanie tak bardzo skupieni na prognozowaniu przyszłości, że zaniedbują swoje dzisiejsze możliwości i obowiązki.

Bóg nie zajmuje nas sprawami, które nas nie dotyczą. Objawia nam tylko to, co jest nam praktycznie potrzebne. Mamy skupić się na osobistej relacji z Bogiem, a nie na drzewie poznania dobrego i złego.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza