16 października, 2026

Dlaczego nie ma wielu Jezusów?

Jakie męskie imię jest najpopularniejsze na świecie? Muhammad. Nosi je około sto pięćdziesiąt milionów mężczyzn, a jest ono nadawane w celu upamiętniania proroka Mahometa. A imię Jezus? Wprawdzie dość często jest ono nadawane chłopcom w Ameryce Łacińskiej, przez co w skali całego świata jest to 3,7 mln przypadków, lecz w chrześcijańskich krajach Zachodu unika się tej praktyki, z uwagi na szacunek i wyjątkowość tego imienia. Na przykład, w Polsce, gdy w 2020 roku jakiś człowiek złożył w Urzędzie Stanu Cywilnego wniosek o nadanie mu imienia Jezus, spotkał się z odmową, a w opinii Rady Języka Polskiego można było przeczytać: W polskim systemie imienniczym, podobnie jak i w innych krajach Zachodu (a więc kultury uformowanej w dużym stopniu pod wpływem chrześcijaństwa) wytworzyło się swoiste tabu dotyczące imienia Jezus. Imię to było (i jest) zarezerwowane dla Boga. [...]  Imię tak bardzo nacechowane religijnie, obdarzone realnym kultem przez miliony wiernych, identyfikujące w naszym kręgu kulturowym bezwyjątkowo Jezusa Chrystusa trudno uznać za neutralne komunikacyjnie. [...] Biorąc pod uwagę wspomniane wyżej względy – [...] – nie zalecamy akceptacji wniosku o nadanie imienia Jezus, nawet jako imienia drugiego.

Bardzo podoba mi się takie podejście do sprawy. Przecież imię Jezus to imię Syna Bożego, a Bóg jest absolutnie święty. Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech świętość otacza Twe imię (Mt 6,9). Ojcze, uwielbij swoje imię! Wtedy z nieba rozległ się głos: Uwielbiłem i jeszcze uwielbię! (Jn 12,28). Profanacja tego co święte, to cel duchów demonicznych. Świętość Boga w wielu przypadkach - niestety - bywa bezczeszczona i traktowana jak coś pospolitego. Nawet w środowiskach chrześcijańskich tu i ówdzie pojawiają się dziwne pomysły “odbrązawiania” Jezusa i przedstawiania Go jako zwyczajnego faceta. Każdy, kto dziś próbuje pomniejszać transcendentność Syna Bożego i sprowadzać Jezusa do poziomu zwykłego i pospolitego, naraża się Ojcu, bo Bóg szczególnie Go wywyższył i obdarzył imieniem znaczącym więcej niż wszelkie inne, aby na imię Jezus zgięło się każde kolano w niebie, na ziemi, pod ziemią, i aby każdy język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem — na chwałę Boga Ojca (Flp 2,9-11).

Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych (1Pt 3,15) – wzywa nas Biblia. Niech tam sobie nawet za co drugim chłopcem na ulicy ludzie wołają Muhammad. Niech tam zeświecczeni, owładnięci duchem humanizmu niektórzy chrześcijanie zrównują Jezusa z sobą i mówią o Nim, co sobie chcą, lecz dla nas Chrystus Pan niech staje się coraz bardziej wyjątkowy i godny chwały! Niech w naszym środowisku z coraz większym przekonaniem i gorętszym uczuciem rozbrzmiewa pieśń: Poznałem imię najpiękniejsze w świecie, na dźwięk imienia tego serce drży. Choć życie nieraz wieniec z cierni plecie, lecz imię Jezus suszy gorzkie łzy. Me serce drży, gdy myślę o Jezusie. Wśród mroków imię to nadzieją lśni. W imieniu tym jest duszy mej zbawienie. To imię Jezus jest najdroższe mi. To imię może w smutku mnie pocieszyć. Rozjaśnić może życia ciemną noc. Zbolałe serce może wnet uleczyć. Dzisiejszą słabość zmienić w jutra moc. To imię żyje, będzie żyć na wieki, choć świat pokryje zapomnienia pył. Choć wyschną morza, bieg swój zmienią rzeki, przez imię to ja także będę żyć.

Czciciele bożyszczy powymyślanych przez ludzi mają problem, gdy ktoś podważa boskość i znaczenie obiektu ich czci. Zagraża nam – mówili piewcy Artemidy - nie tylko to niebezpieczeństwo, że nasze rzemiosło pójdzie w poniewierkę, ale i to, że świątynia wielkiej bogini Artemidy utraci swe znaczenie. Dojdzie też do tego, że ta, którą czci cała Azja oraz cały zamieszkały świat, zostanie odarta ze swej wielkości (Dz 19,27). Nie tak jest z naszym Panem, Jezusem Chrystusem! Żadna ludzka opinia o Jezusie, żadne umniejszanie Jego znaczenia i odmawianie Mu boskości – nie jest w stanie zmienić tego, kim On jest. Chciałoby się, aby wszyscy czcili Syna tak, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który Go posłał (Jn 5,23). Imię Jezus wiecznie świeże, zniszczyć Go nie może czas, więc Jezusa imieniowi niechaj śpiewa każdy z nas – nawołuje jeden ze starych hymnów. Jezus Chrystus wczoraj i dziś — ten sam i na wieki (Hbr 13,8).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz