| Centrum Chrześcijańskie NOWE ŻYCIE, A.D. 2000 |
Duchowe odrodzenie z wody i z Ducha Świętego, powiązane z
ukrzyżowaniem zainfekowanych grzechem naturalnych pragnień, czyni nas
naśladowcami Jezusa Chrystusa. Narodzeni na nowo, zostajemy uwolnieni od
potrzeby ciągłej afirmacji ze strony otoczenia. Stajemy się wyznawcami i
czcicielami Pana Jezusa. Zasada - On musi wzrastać, ja zaś stawać się
mniejszym [Jn 3,30] sprawia nam taką radość, że już nie łakniemy ludzkiej aprobaty i pochwały. Dopiero spośród tak rozkochanych w Chrystusie
Jezusie osób, Duch Święty powołuje przywódców chrześcijańskich. Takich, którzy
zgodnie z Jego kierownictwem prowadzą ludzi ku Chrystusowi, a nie mają upodobania
w sobie samych [Rz 15,1], bo i Chrystus nie miał upodobania w sobie
samym [Rz 15,3].
Problem w tym, że wiele uchodzących za chrześcijan osób nie doznało
tej głębokiej przemiany. Mienią się naśladowcami Chrystusa, a wciąż żywią w
sobie potrzebę tego, by błyszczeć. Chcą przewodzić innym, w gruncie rzeczy nie
po to, żeby wspólnie razem podążać za Jezusem, lecz żeby pociągać ludzi ku
sobie i za sobą. Obecność takich osobników dostrzegł apostoł Paweł w gronie
przywódców zboru efeskiego, skoro w natchnieniu Ducha zapowiedział: Również spomiędzy was samych
powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne, aby pociągnąć za sobą uczniów [Dz 20,30]. Działający zgodnie z
Duchem Bożym przywódca nie przyciąga ludzi do siebie. Nie przywiązuje ich
emocjonalnie do siebie. Unika tego jak ognia. Owszem, śmiało staje na czele.
Jak najbardziej chce innych prowadzić, ale zawsze w myśl zasady: Bądźcie
moimi naśladowcami, jak ja jestem naśladowcą Chrystusa [1Ko 11,1]. Stając ramię w ramię z braćmi i siostrami w wierze, prowadzi ich we wspólnym poświęceniu się Chrystusowi Panu i oddawaniu Mu chwały.
Swego
czasu, już po zmartwychwstaniu, Chrystus Pan zadał Piotrowi pytanie: Szymonie,
synu Jana, miłujesz mnie więcej niż ci? Rzekł mu: Tak, Panie! Ty wiesz, że cię
miłuję. Rzecze mu: Paś owieczki moje [Jn 21,15]. Aż trzykrotnie trzeba było
Piotrowi to uświadomić, że podstawowym warunkiem prawdziwego przywództwa
chrześcijańskiego nie są naturalne cechy przywódcze, a szczera miłość do
Jezusa. Chodzi o to, aby osobistym przykładem, każdym słowem, czynem i gestem
przyciągać ludzi do Boga, a nie pociągać ich za sobą. Potrafią to tylko osoby
prawdziwie rozkochane w Jezusie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz