22 września, 2013

Dedykacja Dworu Olszynka

22 września 2013 roku to dla mnie dzień niezwykły.  Po 17 latach starań otrzymawszy nieruchomość na siedzibę Centrum Chrześcijańskiego NOWE ŻYCIE w Gdańsku spotkaliśmy się, aby podziękować Bogu i zadedykować chwale naszego Pana, Jezusa Chrystusa, cały trud, jaki w kolejnych latach będziemy w tym miejscu ponosić.  Cokolwiek czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie w imieniu Pana Jezusa, dziękując przez niego Bogu Ojcu [Kol 3,17].

Mamy sporo planów i marzeń z tym miejscem związanych. Jeżeli Pan zechce, będziemy żyli i zrobimy to lub owo [Jk 4,15]. Wszystko wszakże chcemy tu czynić Bogu na chwałę!


Oto kilka fotografii z aktu dedykacji Dworu Olszynka:

 





17 września, 2013

Jak być użyteczny?

Jako członkowie i przyjaciele Centrum Chrześcijańskiego NOWE ŻYCIE w Gdańsku w tym miesiącu stajemy w obliczu nowego wyzwania. Jest nim praktyczne zaangażowanie w służbę Bożą, która w naszym przypadku od września 2013 roku zostaje powiązana z Dworem Olszynka. Chociaż do przeniesienia tam naszych zgromadzeń niedzielnych jeszcze dość daleka droga, to jednak już od teraz istnieje sporo okazji do aktywnej obecności na Olszynce.

Zbór chrześcijański to rodzina, której głową jest Jezus Chrystus. W normalnej rodzinie wszyscy w stosowny dla siebie sposób włączają się w rodzinne przedsięwzięcia. Mąż i ojciec podejmuje decyzje i bierze na siebie odpowiedzialność. Żona i matka uznaje zwierzchność głowy rodziny i chętnie podporządkowuje się mężowi, starając się być mu pomocą. Chłopcy pracują z ojcem przy tym, co wymaga większego wysiłku fizycznego, a dziewczynki pomagają mamie w zajęciach domowych. Nawet jeśli takie rodziny są dziś już  rzadkością, to jednak zbór nadal ma funkcjonować  niczym  wielopokoleniowa rodzina.

Z racji wieku niektórzy z nas nie będą mieli do spełnienia żadnej roli o charakterze fizycznym. Ale mogą modlić się o innych. Mogą błogosławić zbór w imię Pana i wspierać nas dobrym słowem. Nawet najsłabszy z nas może przyczynić się do przyrostu sił u innych, tworząc w zborze pozytywną i radosną atmosferę. Gdy w najbliższych latach będziemy zgromadzać się w niedzielę, wasza modlitwa i świadectwo będzie być może jedynym odświeżeniem duchowym dla spracowanych braci.

Pamiętajmy, że zbór nie może całej swojej uwagi skupić teraz na zabytkowej nieruchomości. Naszą główną powinnością nie jest odbudowywanie ruin Olszynki, lecz niesienie ewangelii do zgubionych grzeszników. Może twoją szczególną rolą w tych latach będzie właśnie modlitwa o mieszkańców Olszynki i staranie się o to, żeby ich ewangelizować? Podczas, gdy jedni będą się modlić i ustami składać świadectwo o Jezusie, drudzy podejmą trud fizyczny, aby porządkować zaniedbaną posesję i przywracać należyty wygląd Dworu Olszynka. To będzie również świadectwo naszej wiary w Pana Jezusa.

Niemniej ważne okazać się może informowanie kogo się da o naszych projektach. Bóg może posłużyć się ludźmi, o których nawet byśmy nie pomyśleli. Gdy wiadomość o przejęciu Dworu Olszynka przez nasz zbór  poszła w świat, jeszcze tego samego dnia odezwał się nieznany nam wcześniej chrześcijanin z Wielkopolski, który zgłosił chęć wykonania z elementów kutych historycznej bramy i furty i zamontowania jej w murze. Wierzę, że takich wspaniałomyślnych ludzi ma Bóg więcej na świecie. Apeluję więc, abyśmy nie tylko nie stawali w poprzek rozpoczętej przez zbór pracy, ale żebyśmy postarali się budować wokół niej dobrą atmosferę.

Przypomina mi się świadectwo Nehemiasza: I opowiedziałem im o dobrotliwej ręce mojego Boga, która była nade mną oraz o słowach, jakie wypowiedział do mnie król. A wtedy oni rzekli: Zabierzmy się do budowy! I przyłożyli ręce do dobrego dzieła [Neh 2,18]. Dlaczego nie mielibyśmy zachować się podobnie?

Każde szczere serce, każdy otwarty umysł, każde uświęcone usta oraz każde ochotne ręce i nogi mogą okazać się pożyteczne. Proponuję grubą kreską oddzielić przeszłość i Bogu na chwałę ochotnie przystąpić do dobrego dzieła!

16 września, 2013

Początek roku we wrześniu?

Chociaż formalnie do początku roku zostało jeszcze ponad trzy miesiące i chociaż powszechnie wiadomo, że pierwszym miesiącem roku jest styczeń, to dla mnie od teraz nowy rok zaczynać się będzie we wrześniu... ;)

Tak kiedyś stało się z Izraelitami. Niezależnie od obowiązującego wówczas kalendarza, Bóg powiedział:  Ten miesiąc będzie dla was początkiem miesięcy, będzie wam pierwszym miesiącem roku [2Mo 12,2]. Dlaczego? Ponieważ po latach niewoli Bóg postanowił ich wyprowadzić z Egiptu i obdarować przygotowaną dla nich od wieków Ziemią Obiecaną. 

Czas wyjścia z Egiptu był tak ważny, że mieli niejako od nowa zacząć liczyć swój czas. Dzień ten będzie wam dniem pamiętnym i będziecie go obchodzili jako święto Pana [2Mo 12,14]. Dzięki krwi baranka paschalnego przeżyli przejście anioła śmierci i mogli wyruszać ku swemu przeznaczeniu. Wreszcie się doczekali.

Parę dni temu, 12 września 2013 roku, Centrum Chrześcijańskie NOWE ŻYCIE stało się formalnym użytkownikiem zespołu dworsko - parkowego Olszynka w Gdańsku. Zabytkowy dwór, duży budynek gospodarczy, który zaadoptujemy na salę zgromadzeń, hektar ziemi na zakolu Motławy, bogata i różnorodna roślinność - to wszystko staje przed nami otworem. Po siedemnastu latach poszukiwań stałego miejsca dla naszej społeczności, wreszcie będziemy mogli poczuć się jak u siebie. Bogu niech będą dzięki!

22 września 2013 roku spotkamy się na dziedzińcu Dworu Olszynka o godz. 16:00, aby w myśl Słowa Bożego, które mówi: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą [1Ko 10,31], podziękować Bogu za to miejsce. Czeka nas tu wiele pracy. Będziemy uczyć się chodzenia w wierze. Chcemy zadedykować chwale Bożej wszystko, co będziemy na tym nowym miejscu robić. 

A może ktoś zechciałby do nas dołączyć? Serdecznie zapraszam!

12 września, 2013

Nie tylko o świeży oddech chodzi

Dziś Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej (ang. World Oral Health Day). Nie ma chyba ani jednego człowieka, któremu te sprawy byłyby zupełnie obce. Schorzenia jamy ustnej oznaczają nie tylko kłopotliwe i kosztowne leczenie. To również, a czasem przede wszystkim, złe samopoczucie. Większość z nas odczuwa dyskomfort, gdy rano lub wieczorem nie umyje zębów, a co mówić, gdy coś w jamie ustnej zacznie się psuć..?

Dbałości o zdrową jamę ustną domaga się od nas również należyta troska o naszych rozmówców, a zwłaszcza życiowych partnerów.  Jak wielu z nich może powtórzyć za biblijnym Oblubieńcem: tchnienie twoich nozdrzy jak woń jabłek, a twoje podniebienie jak wyborne wino, które gładko spływa, zwilżając wargi i zęby [PnP 7,9-10]? Jest wskazane, żebyśmy - w miarę możliwości - jeśli już nie zapachu jabłek, to przynajmniej nie wydawali z ust żadnej woni ;)

Sprawa higieny jamy ustnej nie może przysłaniać nam o wiele ważniejszej kwestii utrzymania  czystości naszych ust w sensie duchowym. Czy nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, idzie do żołądka i na zewnątrz się wydala? Ale co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to kala człowieka [Mt 15,17-18]? Niestety, można mieć całkiem pachnący oddech, a jednocześnie ziać złością, frustracją i niechęcią. Co jest gorsze i bardziej przykre dla bliźniego?

04 września, 2013

Zabieraj ze sobą dzieci!

4 września bieżącego roku w zborach Kościoła Zielonoświątkowego to dzień modlitwy o dzieci i młodzież. Gdy zgromadzeni wieczorem w Centrum Chrześcijańskim NOWE ŻYCIE wołaliśmy do Boga o nowe pokolenie chrześcijan przyszło mi do głowy, że jeżeli dalej będzie tak, jak jest, to przyszłe pokolenie naszych współwyznawców nie zorganizuje już modlitwy o swoje dzieci w środę wieczorem. Dlaczego? Ponieważ nie będzie już śródtygodniowych nabożeństw.

Nie wiem, jak to jest w innych zborach, ale u nas wierzący rodzice, z małymi wyjątkami, w ogóle nie przyprowadzają swoich dzieci na nabożeństwo wieczorne w środku tygodnia. W niedzielę, owszem tak, ponieważ są zajęcia szkółki niedzielnej, natomiast w ciągu tygodnia już nie. Nawet sami bardzo rzadko się pojawiają. Jakie w związku z tym mamy prognozy na przyszłość?

Zgromadzeni dziś wieczorem członkowie zboru modlili się razem z innymi zborami, ponieważ zgodnie ze swoim zwyczajem byli obecni na nabożeństwie, a nasz zbór wciąż takie wieczorne społeczności organizuje. Kto jednak będzie zgromadzał się w środę wieczorem za dwadzieścia, trzydzieści lat, jeżeli tego zwyczaju nie nabierze nowe pokolenie? Nas już na tym świecie nie będzie.

Módlmy się więc o dzieci i młodzież, i baczmy jedni na drugich w celu pobudzania się do miłości i dobrych uczynków, nie opuszczając  wspólnych zebrań naszych, jak to jest u niektórych w zwyczaju, lecz dodając sobie otuchy, a to tym bardziej, im lepiej widzicie, że się ten dzień przybliża [Hbr 10,24-25].

02 września, 2013

Sporo nauki przede mną

Ponad 4,5 miliona dzieci rozpoczyna dziś w Polsce zajęcia szkolne. Przerwa wakacyjna pozwoliła im nieco odpocząć od szkoły, a teraz znowu będą się uczyć. Taka jest normalność tego okresu ich życia.

Moje lata szkolne bezpowrotnie minęły, lecz niezmiennie od kilku dekad uczniem wciąż jestem. Ba, pozostanę nim aż do dnia mojej śmierci. Jako chrześcijanin po prostu jestem uczniem Jezusa Chrystusa! Bardzo się z tego cieszę. To dla mnie niepojęty przywilej i wyróżnienie, że mam tak absolutnie wyjątkowego, cudownego i jedynego w swoim rodzaju Nauczyciela!

Jak dzisiejsi uczniowie biorą na siebie obowiązki wynikające z nowego roku szkolnego, tak i ja dziś z odświeżoną ochotą pragnę okazać posłuszeństwo słowom Pana, który powiedział: Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych [Mt 11,29]. Oj, jest czego i od Kogo się uczyć.

Wciąż jeszcze sporo nauki przede mną...