28 sierpnia, 2024

Pachnij! - zwłaszcza wieczorem

Maciejka to niezwykła roślina. W ciągu dnia wygląda bardzo zwyczajnie, a nawet trochę licho na tle innych, dorodnych i przyciągających uwagę kwiatów. Jednak jej niepozorne i delikatne kwiatki wieczorem w ogrodzie stają się zapachową potęgą. Kto w ciepły, letni wieczór siedział w pobliżu kwitnącej maciejki, ten wie, o czym mowa.

Chcę być taką maciejką dla Boga. Z łaski Bożej mam miejsce w Jego ogrodzie. Prawda o mnie jest taka, że Chrystus Pan ożywił mnie, a następnie oświecał mnie i ogrzewał. Lecz sześć dekad mojego "dnia", niewiele sprawiało Bogu przyjemności. W porównaniu z wieloma znanymi i powszechnie lubianymi kwiatkami wypadałem całkiem blado. Lecz oto w tych latach zaczyna się mój "wieczór" życia. Już nie czas, by walczyć o lepsze warunki lub bardziej eksponowane miejsce w "ogrodzie".  Przyszła pora, by wreszcie  zapachnąć intensywnie dla Boga. 

Niech po całym "dniu" mojego bycia uczniem Jezusa, pod wieczór życia rozejdzie się wonność Chrystusowa. Podobnie jak niepozorna maciejka - chociaż w ciągu dnia niczym nas nie zachwyca - wieczorem roztacza wokoło siebie silny zapach, tak ja, niepozorny uczeń Pana Jezusa, pragnę pachnąć charakterem Chrystusa. To Bóg sprawił, że jesteśmy dla Niego zapachem Chrystusa [2Ko 2,15].

Naśladujesz Jezusa? Od lat wierzysz w Niego? Więc ty również pachnij! Zwłaszcza, jeżeli podobnie jak ja, wchodzisz w fazę "wieczoru" życia. :)

24 sierpnia, 2024

Odwiedziny miejsc posługi Słowem - trip 10

Tym razem nie wyruszałem z Gdańska. Po wczorajszym dniu w siodle Yamahy zatrzymałem się na nocny odpoczynek na Mazurach i dziesiąty z rzędu wypad do miejsc, gdzie niegdyś nauczałem Słowa Bożego, rozpocząłem z dala od domu. 

057. Ełk. Kościół Zielonoświątkowy

Raz jeden, na zaproszenie Tomasza ze zboru w Gołdapi, głosiłem Słowo Boże na wieczorowym nabożeństwie "Społeczności Chrześcijańskiej" w Ełku przy ul.  Wojska Polskiego 28. Stało się tak w niedzielę, 12 listopada 2006 roku. Nie jestem pewien, czy samodzielny już dzisiaj Zbór Kościoła Zielonoświątkowego w Ełku korzysta z tej samej, co wówczas, sali nabożeństw, bo po dotarciu pod wskazany w Internecie adres, miejsca nie rozpoznałem i nie znalazłem żadnego szyldu tego Zboru. Nabożeństwa odbywają się w niedziele o godz.16 i we wtorki o godz. 18. 

058. Stare Juchy. Kościół Metodystów

Do siedziby Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego w Starych Juchach trafiłem latem 1990 roku. Odbywał się tutaj obóz gdańskiej młodzieży, a ja zostałem zaproszony, by tę młodzież ponauczać troszkę Słowa Bożego. I tak, 23 lipca 1990 r. miałem dla nich wykład pt. "Para zakochanych chrześcijan". 24 lipca 1990 r. nauczałem o chodzeniu w Duchu Świętym i o chrzcie w Duchu Świętym. Natomiast 25 lipca 1990 r. tematem mojego wykładu było "Chrześcijaństwo jako służba Bogu".

059. Giżycko. Kościół Zielonoświątkowy

W zborze Kościoła Zielonoświątkowego w Giżycku przy ul. Suwalskiej 21 gościłem z posługą Słowa Bożego w dniu 20 lutego 2005r. Pół roku później, 16 lipca 2005 r. zostałem zaproszony ponownie, aby wygłosić kazanie okolicznościowe na ślubie Kamili i Oktawiana. Ślub odbywał się w kościele Ewangelickim przy ul. Kościelnej 2, a więc w Giżycku faktycznie głosiłem Słowo Boże w dwóch lokalizacjach, lecz na zaproszenie jednego i tego samego zboru.

Giżycki zbór zielonoświątkowy od pewnego czasu nosi nazwę HORYZONT, chociaż, nawiasem mówiąc, na budynku, poza krzyżem nie znalazłem żadnego szyldu, ani nazwy Kościoła. Nabożeństwa odbywają się w niedziele o godz. 10 i w piątki o godz. 18. Pastorem giżyckiego zboru jest Wojciech Trybek.

060. Mikołajki. Kościół Zielonoświątkowy

Pamiętam, że w Zborze Kościoła Zielonoświątkowego w Mikołajkach głosiłem kiedyś Słowo Boże podczas nabożeństwa wieczorowego. Nie pamiętam daty ani innych okoliczności. W środku dnia i ruchu turystycznego nie potrafiłem też odnaleźć domu modlitwy tego zboru. Po dotarciu na ul.  Kolejową 6 jeździłem tu i tam, i z powodu bezskuteczności moich poszukiwań zrezygnowałem i pojechałem dalej. 

W Internecie można wyczytać, że Zbór w Mikołajkach zgromadza się w niedziele o godz. 11 i w czwartki o godz. 18. Pastorem jest Artur Brzozowski. 

061. Mikołajki. Dom Opieki ARKA

W Mikołajkach dobrze pamiętam ewangelicki Dom Opieki ARKA przy Placu Kościelnym, gdzie przed laty ruch Razem Dla Ewangelii zorganizował wczasy rodzinne. Na tych wczasach przez parę dni w lipcu 2009 roku nauczałem Słowa Bożego. Miałem tu serię wykładów pod tytułem: "Prosty sposób na... (1) uświęcenie życia, (2) skuteczne świadectwo o Jezusie, (3) by nie błądzić, (4) odbudowę, (5) dobry plan dnia, (6) przetrwanie".

062. Mrągowo.

Nigdy nie byłem zaproszony do usługi Słowem w Zborze Kościoła Zielonoświątkowego w Mrągowie. Mrągowo mam jednak na swojej liście, bowiem latem 1990 roku odbywał się tutaj Ogólnopolski Zlot Młodzieży i 26 lipca 1990 r. w tym mieście pod namiotem wygłosiłem kazanie pt. "Zbór jako Boża świątynia na świecie".

Odnalazłem siedzibę zboru mrągowskiego przy ul. Spacerowej 2a. Bardzo schludnie wyglądające miejsce. Nabożeństwa odbywają się w niedziele o godz. 11. Pastorem jest Andrzej Krzynówek. 

063. Biskupiec. Kościół Zielonoświątkowy

Zbór Kościoła Zielonoświątkowego w Biskupcu dane mi było odwiedzić z posługą Słowa tylko jeden raz. Miało to miejsce w dniach: 7-8 października 2006 r. Pamiętam, że sala zgromadzeń była na II piętrze kamienicy, w której mieściły się też rozmaite urzędy. 

Gdy dzisiaj dotarłem motocyklem pod wskazany w Internecie adres Zboru, zdałem sobie sprawę, że to wciąż to samo miejsce. Na szczęście wśród rozmaitych szyldów nad wejściem do budynku widnieje też szyld tutejszego zboru. Pastorem Zboru Słowo Życia w Biskupcu jest Antoni Aręd.

064. Szczytno. Kościół Zielonoświątkowy

W Kościele Zielonoświątkowym w Szczytnie usługiwałem Słowem Bożym dość często, a to z racji serdecznych więzi z ówczesnym pastorem tego zboru, śp. Zygmuntem Majewskim. Oto niektóre z moich posług w Szczytnie: 18 kwietnia 2000 r. – sobotnie spotkanie z mężczyznami – omawianie spraw zborowych. 19 kwietnia 2000 r. - kazanie podczas niedzielnego nabożeństwa. Podobnie było 13-14 grudnia 2007.  Po śmierci pastora Zygmunta, zbór prowadzi teraz jego syn, Sławomir Majewski. Za jego już czasów w niedzielę 13 października 2018 r. wygłosiłem tu kazanie pt. "Twoja wiara prosi się o to!”.

065. Olsztyn. Kościół Chrystusowy

Zbór Kościoła Chrystusowego w Olsztynie przy ul. Warmińskiej 23 poznałem tuż po ukończeniu Szkoły Biblijnej, gdy otrzymałem propozycję rozpoczęcia tutaj służby duszpasterskiej. Piętnaście lat później, w sobotę 6 stycznia 1996 r. w ramach Okręgowej Szkoły Biblijnej miałem w tym zborze osiem wykładów o dojrzałości chrześcijańskiej, a następnego dnia, w niedzielę 7 stycznia 1996 r. wygłosiłem  kazanie pt. "Zdumiewający sędzia". 

Pastorem "Chrześcijańskiej Społeczności" w Olsztynie jest Marcin Zwoliński. Nabożeństwa niedzielne odbywają się o godz. 9:00. 

066. Olsztyn. Kościół Zielonoświątkowy

Do Zboru "Twoja Przystań" w Olsztynie zostałem zaproszony raz jeden, gdy zgromadzał się przy ul. Pstrowskiego 34. W niedzielę 14 kwietnia 2019 r. wygłosiłem tutaj kazanie pt. „Postaw sobie cele w wierze”. 

Obecnie olsztyński Zbór zielonoświątkowy "Twoja Przystań" zgromadza się w nowej lokalizacji przy ul. Gietkowskiej 9i. Udało mi się tam trafić, lecz miejsce wciąż jest słabo oznakowane. Jest tylko skrzynka pocztowa z informacją, do kogo należy. Nabożeństwa odbywają się w niedziele o godz. 11. Pastorem jest Adam Giska. 

067. Kretowiny k. Morąga 

W tej miejscowości, na przełomie lipca i sierpnia 1999 roku odbywał się II Kongres Kościoła Zielonoświątkowego. Hasłem Kongresu była "Gorliwość o dom...". Podczas jednego z dni kongresowych wygłosiłem tu wykład Słowa Bożego.  

 068. Mikoszewo.

Raz jeden zdarzyło mi się nauczać Słowa Bożego w Mikoszewie. W Ośrodku AMBERWIL przy ul. Długiej 12 łódzki zbór Kościoła Ewangelicznych Chrześcijan organizował tu wypoczynek latem 2016 r. Zostałem zaproszony, aby z tą grupą podzielić się Słowem Bożym, co też skwapliwie wykonałem.

I tak dobiegła końca moja 10. przejażdżka motocyklowa w ramach odwiedzania miejsc dawnej posługi Słowem. Już wyglądam następnego wyjazdu.

23 sierpnia, 2024

Odwiedziny miejsc posługi Słowem - trip 9

Moja Yamaha XJ6 czuje już zbliżający się koniec lata. Nie zasypiając więc gruszek w popiele wyruszyłem w dalszą drogę. 

Od pewnego już czasu zaglądam do miejsc, gdzie w przeciągu ostatnich czterdziestu pięciu lat - w najróżniejszych okolicznościach - zdarzyło mi się nauczać Słowa Bożego. Celem tych wypadów motocyklowych jest nie tylko wspomnienie tamtych dni, co jest swego rodzaju posłuszeństwem Słowu Bożemu, które mówi: Zachowaj też w pamięci całą drogę, którą Pan, Bóg twój, prowadził cię przez czterdzieści lat po pustyni... [5Mo 8,2]. 

Nie ukrywam, że za tym - dość wzniośle brzmiącym motywem - kryje się też dużo bardziej prozaiczne, a może nawet trochę infantylne pragnienie polatania sobie motorkiem wśród pól, łąk i lasów. Czterdzieści lat czekałem na tę przyjemność, więc w drogę!

050. Frombork. Kościół Zielonoświątkowy

Zbór Kościoła Zielonoświątkowego we Fromborku powstał w wyniku naturalnego rozwoju zboru elbląskiego. W jeden weekend, trzydzieści lat temu dane mi tu było nauczać Słowa Bożego. Najpierw w sobotę, 24 września 1994 r. miałem trzy wykłady pod wspólnym tytułem: "Prawdziwa pobożność", a potem w niedzielę, 25 września 1994 r. wygłosiłem kazanie pt. "Bóg w Chrystusie objawił nam tajemnicę pobożności".

Moja posługa miała miejsce w niewielkiej kaplicy przy ul. Elbląskiej 5. Aktualnie fromborski Zbór Chrystusa Zbawiciela zgromadza się w zakupionym i wstępnie zaadoptowanym na potrzeby zboru obiekcie po dawnej gazowni. Nadal jednak ma w swojej dyspozycji kaplicę PARAKLETOS. Pastorem zboru jest Wojciech Gajewski.

051. Bartoszyce. Kościół Baptystów 

Zbór baptystów w Bartoszycach zgromadza się we własnym obiekcie przy ul. Bohaterów Warszawy 7. Byłem tu w dawnych latach kilkakrotnie. 20 października 1995 r. z kazaniem – "Chodźmy! Pan coś dla nas uczyni".  21 października 1995 r. głosiłem o relacjach w rodzinie chrześcijańskiej. 21 października 1995 r. o stosunku do niewierzącego członka rodziny, a dzień później wygłosiłem kazanie pt. "Rozwijaj w sobie nawyk dążenia do Boga". Cztery lata później, 27 listopada 1999 r. nauczałem tu o odnowie życia duchowego, a 28 listopada 1999 r. wygłosiłem kazanie niedzielne.

Później, gdy z pobliskiego Lidzbarka wyjechał Zbyszek Jakoniuk, który moją posługę w Bartoszycach organizował, ja również przestałem przyjeżdżać do Bartoszyc. Obecnie pastorem tutejszego zboru jest Marek Orlicki. Nabożeństwa odbywają się w niedziele o godz. 10 i w środę o godz. 18.

052. Kętrzyn. Kościół Baptystów

W Kościele Baptystów przy ul. Słowackiego 11 w Kętrzynie stałem za kazalnicą raz jeden. Zaproszono mnie, bym wygłosił tutaj kazanie okolicznościowe na ślubie jednej z członkiń Centrum Chrześcijańskiego NOWE ŻYCIE, która wychodziła za młodzieńca z Kętrzyna. Nabożeństwa tego zboru odbywają się w niedziele o godz. 10. Pastorem jest Szymon Kołdys. 

053. Węgorzewo. Camping RUSAŁKA

Na Camping Rusałka przy ul. Leśnej w Węgorzewie trafiłem na zaproszenie pastora zboru zielonoświątkowego w Kętrzynie, Arkadiusza Jurgiełajtisa. W dawnych latach prowadził on tutaj obóz młodzieżowy pod namiotami i w dniach: 4-5 lipca 1995 r. dla obozującej na tym campingu młodzieży miałem cztery wykłady o pobożności.

054. Gołdap. Kościół Zielonoświątkowy

Pierwszy raz z posługą Słowa Bożego trafiłem do Gołdapi w czerwcu 1999 r. Potem wygłosiłem tu kazanie w niedzielę 26 listopada 2000 r., jeszcze w wynajętej sali magistratu ale już po tym, jak tutejszy zbór zakupił własną nieruchomość. Kolejny raz dane mi było stanąć za kazalnicą gołdapskiego zboru BETEL - i to już w nowej siedzibie przy ul. Wojska Polskiego 12a - w weekend 25-26 października 2003 r. Trzy lata później, 12 listopada 2006 r. wygłosiłem tu kazanie pt. "Ile ważysz?". Głosiłem tu jeszcze 26 sierpnia 2007 r. oraz w październiku 2013 r.

Pastorem gołdapskiego zboru zielonoświątkowego BETEL jest Marek Ciak. Nabożeństwa odbywają się w niedziele o godz. 10:00 i w środy o godz. 18:00.

055. Suwałki. Kościół Zielonoświątkowy

Raz jeden głosiłem Słowo Boże w Chrześcijańskiej Społeczności w Suwałkach. Było to za czasów, gdy pastorem tego zboru zielonoświątkowego był Henryk Karasiewicz. Obecnie pastorem tutejszego zboru jest Krzysztof Hawrus. Nabożeństwa w Suwałkach przy ul. Tadeusza Kościuszki 44 odbywają się w niedziele o godz. 10:00. 

056. Rajgród. Ośrodek ENERGETYK 

Rok temu w ośrodku wypoczynkowym ENERGETYK w Rajgrodzie zorganizowaliśmy tygodniowe wczasy Centrum Chrześcijańskiego NOWE ŻYCIE. Z tej racji w niedzielę 27 sierpnia 2023 r. miałem tutaj kazanie pt. „Zasmuceni ku dobremu”. Dzisiaj odświeżam sobie tamte chwile i wzruszenie towarzyszące mi w owych dniach.  

Zajrzałem dziś do siedmiu miejsc, gdzie niegdyś nauczałem Słowa Bożego, z czego pięć okazało się jednorazową możliwością. Tylko do dwóch z tych miejsc dane mi było po jakimś czasie powrócić i ponownie dzielić się ewangelią. Myślę, że tak jest z większością naszych spotkań i kontaktów. Bądźmy świadomi, że dana nam sposobność rozmowy i złożenia świadectwa o Jezusie może już nigdy się nie powtórzyć.

19 sierpnia, 2024

Odwiedziny miejsc posługi Słowem - trip 8.

Moje odwiedzanie na motocyklu miejsc posługi Słowem Bożym przeniosły się dzisiaj na teren Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Stało się tak za sprawą odwiedzin u mojego brata Adama, który razem z Anią, moją bratową, przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym "Gołębi Dwór" k. Iławy.

044. Elbląg. Kościół Zielonoświątkowy

Dobra i wieloletnia znajomość z duszpasterzem elbląskiego zboru Nowe Życie, pastorem Witoldem Kantorkiem, co jakiś czas owocowała wzajemnymi odwiedzinami z posługą Słowem Bożym. Nie pamiętam wszystkiego, ale znalazłem w swoich zapiskach, że 26 listopada 1994 r. w ramach tutejszej Zborowej Szkoły Biblijnej miałem cztery wykłady nt. dojrzałości chrześcijańskiej. 25 lutego 1996 r. wygłosiłem kazanie pt. „Rozwijaj w sobie nawyk dążenia do Boga”. Usługiwałem tu także 11 stycznia 1998 r.,  a 22 lipca 2007 r. przyjechałem z kazaniem pt. „Kamienie potknięcia w budowaniu Zboru”. Ostatnio w Elblągu posługiwałem w czasie pandemii, 8 listopada 2020 roku kazaniem pt. „Test na trwanie w Chrystusie”.

Dom Modlitwy Zboru Nowe Życie w Elblągu
Obecnie pastorem zboru Nowe Życie w Elblągu jest Mateusz Grzywiński. Nabożeństwa odbywają się w niedzielę o godz. 10

045. Elbląg. Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej

Zdarzyło mi się raz jeden usłużyć Słowem Bożym w zborze Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej w Elblągu. Zbór zgromadzał się wówczas w wynajętej sali Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo przy ul. Robotniczej 246, a jego pastorem był Emilian Duczyc. Na jego zaproszenie wygłosiłem tu kazanie w niedzielę 13 stycznia 2008 roku. 

Działalność elbląskiej społeczności KChWE niedługo potem została zawieszona, a pastor Emilian, po latach służby pomocniczej w Morągu, został powołany na pastora zboru Kościoła Zielonoświątkowego w Iławie. Parę lat temu całkiem inna grupa chrześcijan skorzystała z gotowego, wciąż aktywnego zapisu w rejestrze urzędowym zborów Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej. Jest to społeczność "Elbląg Grace Church”, aktualnie zgromadzająca się przy ul. Zacisze 21/1.

046. Ostróda. Kościół Baptystów

Raz jeden miałem przywilej głosić Słowo Boże w zborze baptystów w Ostródzie. Zbór ten cieszy się własnością pięknego obiektu przy ul. Nadrzecznej 3. Nabożeństwa odbywają się w każdą niedzielę o godzinie 10.30, w środę o godzinie 18:00 i w piątek o godzinie 18:00.

047. Ośrodek Ostróda CAMP

Początki należącego do Kościoła Chrystusowego Ośrodka "Ostróda Camp" sięgają wczesnych lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Jako młody chłopak parę razy byłem tu na letnim obozie młodzieżowym. 

Usługiwać Słowem Bożym w "Ostróda Camp" dane mi było dwukrotnie, podczas spotkań tzw. Pokolenia Wiecznie Młodych. 

Przed kaplicą Kościoła Chrystusowego w Ostródzie
048. Ostróda. Kościół Chrystusowy

W zborze Kościoła Chrystusowego w Ostródzie miałem przywilej bywać wielokrotnie za czasów, gdy pastorem tego zboru był Paweł Wróbel. Jeśli mnie pamięć nie myli, to po raz pierwszy dzieliłem się tu Słowem Bożym, w czasach nauki w Szkole Biblijnej. W niedzielę 13 czerwca 1979 r. miałem tu kazanie pt. "Nie toleruj w sobie żadnych resztek starego życia". Potem, 17 lutego 1980 r. kazanie pt. "Synu mój, daj mi serce". 

Po kilkuletniej przerwie ponownie zacząłem odwiedzać ostródzki zbór. 24 listopada 1989 r. z kazaniem pt. "Odrodzony przez Słowo Boże". 25 listopada 1989 r. – "Sprzymierzony z Bogiem w wyniku wezwania Słowa Bożego". 26 listopada 1989 r. – "Uświęcenie życia kierowane przez Słowo Boże". 22 maja 1992 r. – "Bóg chce owocu z twojego życia". 23 maja 1992 r. – "Zacznij dobrze karmić wewnętrznego człowieka". 24 maja 1992 r. – "Rozwijaj w sobie nawyk dążenia do Boga". W dniach:18-19 lutego 1994 r. miałem trzy kazania o pobożności. 20 lutego 1994 r. mówiłem o związek modlitwy z duchowym przebudzeniem. 6 stycznia 1995 r. wygłosiłem kazanie pt. "Stałość wymagająca zmian". 7 stycznia 1995 r. – "Pewność umacniania wątpliwościami". 8 stycznia 1995 r. – "Bóg chce owocu". Podczas spotkania dla duchownych 18 lutego 1995 r. miałem 4 wykłady pod tytułem: "Odnowa w służbie duchowej".  11 listopada 1995 r. – nauczałem o relacjach w rodzinie chrześcijańskiej. 12 listopada 1995 r. – "Stań na nogi". 8 marca 1996 r. - "Weź swój krzyż". 9 marca 1996 r. – "Uwierz w miłość jaką Bóg ma do nas" i  "Będziesz miłował Boga". 10 marca 1996 r. - "Chodźmy, może Pan coś dla nas uczyni".

Sporo tego było w tamtych latach. Od czasu powstania Centrum Chrześcijańskiego NOWE ŻYCIE moja aktywność w wyjazdowej posłudze Słowa zmniejszyła się do jednego wyjazdu miesięcznie, a i w zborze ostródzkim nastąpiła zmiana na stanowisku pastorskim. Aktualnie zbór ten jest w trakcie kolejnej zmiany duszpasterza. Pastor Zbigniew Chojnacki osiągnął wiek emerytalny i przekazuje stanowisko w służbie bratu Andrzejowi Zielińskiemu. 

Dom modlitwy Kościoła Zielonoświątkowego  w Iławie
049. Iława. Kościół Zielonoświątkowy

Zbór Kościoła Zielonoświątkowego w Iławie ma dość zawiłą historię. Były czasy, gdy długo borykał się zarówno z budową domu modlitwy jak i z wakatem na stanowisku duszpasterskim. W tamtych latach kilkakrotnie zapraszano mnie tutaj do posługiwania Słowem Bożym. Od paru lat pastorem w Iławie jest Emilian Duczyc, a zbór przyjął nazwę: Kościół Chrześcijański "Nadzieja". Taki napis widnieje nad wejściem do obiektu zborowego przy ul. Zielonej 78. Ostatnio głosiłem tu Słowo Boże w niedzielę 16 lutego 2020 roku. 

Na okoliczność odwiedzin Ani i Adama w ośrodku rehabilitacyjnym, zajechałem nie tylko pod kaplicę zboru w Iławie, aby odświeżyć sobie w pamięci chwile, gdy głosiłem tu Słowo Boże. Przy tej okazji odwiedziłem też brata Jurka (jego żona Mariola była niestety w pracy), także mieszkającą w Radomnie moją ciocię Wiesię, a na koniec spędziłem przemiłe chwile w gościnnym domu Joanny i Jarka.

18 sierpnia, 2024

Oczyśćmy się

Wielu z nas cechuje się naturalnym umiłowaniem czystości. Lubimy czyste ulice, czyste naczynia i ubrania. Są jednak ludzie, dla których czystość jest sprawą obojętną, a nawet nieprzyjemną. Zdarza się i tak, że kogoś razi lśniąca czystość i świadomie ją zanieczyszcza. Nieraz więc mamy do czynienia z brudem i nie cieszymy się zbyt długo np. czystą elewacją wyremontowanej kamienicy lub odnowioną ławką w parku. Ponieważ przywykliśmy do notorycznego brudzenia czystych miejsc i przedmiotów, a wiele zanieczyszczeń powstaje przecież także w wyniku normalnego użytkowania, oczyszczanie stało się powszechną koniecznością. Powierzchnie, zbiorniki i urządzenia czyścimy z kurzu, nalotu i innych zanieczyszczeń. Komputery oczyszczamy z wirusów, a własny organizm z toksyn.

Podobnie jest w sferze duchowej. Tutaj także mamy do czynienia z czystością, bądź zanieczyszczeniem. W Piśmie Świętym czytamy, że ludzie czystego serca będą oglądać Boga. Szatan stara się więc nas zanieczyścić. Jezus mówił kiedyś o błąkającym się duchu nieczystym, który wraca do oczyszczonego serca, zastaje dom wysprzątany i przyozdobiony, wtedy idzie, bierze z sobą siedem innych duchów, bardziej zepsutych od siebie, wchodzą tam i mieszkają [Łk 11,24-25]. Biblia nam uświadamia, że społeczeństwo jest mieszaniną ludzi czystych i zanieczyszczonych. Dla czystych wszystko jest czyste, natomiast dla skalanych i niewierzących nic nie jest czyste. Splamione są zarówno ich umysły, jak i sumienia [Tt 1,15].

Gdy pojawia się brud, to - zarówno w sferze fizycznej jak i duchowej - stajemy przed poważnymi wyzwaniami. Zanieczyszczenie bowiem nie tylko psuje dobre wrażenie ale też zakłóca poprawne działanie, powoduje niesprawność i obniża wartość. Czasem poziom nieczystości graniczy wręcz z brakiem możliwości jej usunięcia. Przystępując do oczyszczania, zastanawiamy się nad doborem odpowiednich środków i narzędzi. Bywa, że trzeba zmierzyć się z czyjąś lub własną nieświadomością potrzeby oczyszczenia albo ze zwykłym lenistwem.

Pismo Święte nie tylko uświadamia nam konieczność zadbania o czystość serca ale też przedstawia wspaniałe, bardzo zachęcające do tego powody. Są nimi obietnice dane nam przez samego Boga. Przypomniał je natchniony apostoł Paweł. My przecież jesteśmy przybytkiem żywego Boga, zgodnie z Jego słowami: Zamieszkam z nimi i będę się wśród nich przechadzał, będę ich Bogiem, a oni — moim ludem. Dlatego: Wyjdźcie spośród nich! Odłączcie się od nich — mówi Pan. I: Nieczystego nie dotykajcie; a ja was przyjmę. I: Będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami — mówi Wszechmocny Pan [2Ko 6,16-18]. Bóg obiecał, że dla wierzących w Jezusa Chrystusa będzie wszystkim, czego naprawdę potrzebują. Ale jest warunek. Mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świątobliwości swojej w bojaźni Bożej [2Ko 7,1]. 

Któż z nas nie zna przyjemności powrotu do czystości? Czujemy się wtedy jak nowo narodzeni. Również miejsca i przedmioty - po oczyszczeniu - odzyskują wartość, nabierają zachęcającego wyglądu, a przez to i nam przywracają dobre samopoczucie. Gdy więc Słowo Boże wzywa nas do oczyszczenia od wszelkiego brudu ciała i duszy, to mając na uwadze podstawowy powód, jakim jest naprawienie społeczności z Bogiem, jednocześnie wskazuje nam drogę do odzyskania wewnętrznego pokoju naszej własnej duszy.

Uwaga! Nie mówimy tu o samooczyszczaniu się od grzechu i poczucia winy, bo jest to poza zasięgiem możliwości człowieka. Gdyby ludzie mogli sami się oczyścić od kary za swoje grzechy, to niepotrzebne byłoby przyjście Syna Bożego na świat. Tylko On może nas oczyścić! Lecz i w tej fundamentalnej kwestii, każdy człowiek ma swoje zadanie. Koniecznie potrzebujemy ukorzyć się przed Bogiem, wyznać swój grzech i poprosić o oczyszczenie. Jeśli przyznajemy się do naszych grzechów, On jest wierny i sprawiedliwy — przebaczy nam grzechy i oczyści nas od wszelkiej nieprawości [1Jn 1,9]. Alleluja! Raz na zawsze oczyszczeni krwią Baranka Bożego i przez wiarę usprawiedliwieni ofiarą złożoną przez Jezusa Chrystusa, cieszymy się darem życia wiecznego i w tym sensie nie potrzebujemy już niczego powtarzać. Kto jest umyty, nie ma potrzeby myć się, chyba tylko nogi, bo czysty jest cały. I wy czyści jesteście, lecz nie wszyscy. Wiedział bowiem, kto ma Go wydać; dlatego rzekł: Nie wszyscy jesteście czyści [Jn 13,10-11]. Z tych słów Jezusa wynika, że w gronie Jego uczniów doszło do zanieczyszczenia, które niezwłocznie należało usunąć.

Właśnie o tym mówimy. W tym rozważaniu skupiamy się na obowiązku oczyszczania naszego życia od zanieczyszczeń biorących się z codziennego życia w ciele. Żyjemy przecież pośród bezbożnego świata, ulegamy jego wpływom i łatwo możemy się zabrudzić. Pismo Święte zna przypadki, gdy ktoś zapomniał, że został oczyszczony ze swoich dawnych grzechów [2Pt 1,9] albo, że sprawdza się na nim przysłowie: Świnię po kąpieli znów w błocie widzieli [2Pt 2,22].

Zachodzi zatem potrzeba wejrzenia w siebie. Zakres zanieczyszczenia do usunięcia jest szeroki. Oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha. Ciało w tym przypadku oznacza cielesną naturę, cielesność, przyrodzony porządek rzeczy. Wiadomo, co bierze się z ciała: nierząd, nieczystość, rozpusta, oddawanie czci bożyszczom, wróżbiarstwo, wrogość, kłótliwość, zazdrość, porywczość, zaczepność, krnąbrność, brak troski o jedność, zawiść, chęć mordu, pijaństwo, rozpasanie i tym podobne [Ga 5,19-21]. A co należy rozumieć pod pojęciem zmazy ducha? Jest to uleganie złym wpływom o charakterze duchowym. Powiewy ducha tego świata docierają do nas m.in. w formie najróżniejszych ofert wiedzy tajemnej, fałszywej nauki i pozabiblijnej religijności. Kuszą nas, zwodzą, zmieniają nasze poglądy i usposabiają pozytywnie, do tego, co wg nauki apostolskiej jest przeklęte. Jeśli ktoś przychodzi do was, a nie przynosi właściwej nauki, tego nie przyjmujcie do domu ani nie nawiązujcie z nim bliższych stosunków! [2Jn 1,10]. Dlatego Pismo Święte - w słowach poprzedzających nasz tekst - poucza na czym m.in. polega oczyszczenie się od zmazy ducha. Przestańcie wprzęgać się w nierówne jarzmo z niewierzącymi. Cóż za towarzystwo sprawiedliwości z bezprawiem? Co za wspólnota światła i ciemności? Co za harmonia między Chrystusem a Beliarem? Gdzie część wspólna wierzącego z niewierzącym? [2Ko 6,14-15].

Zauważmy, że oczyszczenie się jest obowiązkiem nałożonym na chrześcijan. Pewnemu człowiekowi Jezus podpowiedział nawet, od czego je zacząć. Czyszczenie kielicha zaczynaj od wnętrza, a wtedy to, co na zewnątrz, też zalśni czystością [Mt 23,26]. Każde zanieczyszczenie sygnalizuje nam, że znaleźliśmy się poza miejscem swego powołania. Wiedzcie, że Pan powołał nas nie do nieczystości, lecz do uświęcenia [1Ts 4,7]. Uświęcenie doskonalimy w atmosferze bojaźni Bożej. I uwaga! Oczyszczanie jest zadaniem na dzisiaj. Wymyślony przez ludzi czyściec nie istnieje. Bóg zaprasza nas i obiecuje nam swą bliskość, lecz chce czystości naszego serca i ciała już teraz, za życia w ciele. Mając zatem takie obietnice, ukochani, usuńmy każdą plamę ciała oraz ducha, i pełni szacunku dla Boga, doskonalmy się w poświęceniu [2Ko 7,1].

Pragnę tu dodać, że to wezwanie dotyczy jednakowo wszystkich chrześcijan. Jest źle, gdy jedni członkowie wspólnoty oczyszczają się, a drudzy o to nie dbają. Powstaje wtedy rozdźwięk zakłócający proces oczyszczania. Brak zainteresowania jednych utrudnia starania drugich. Wyśmiewanie postawy uświęcania życia, rozbija duchowo tych, którzy chcą w nim się doskonalić. Gdzie – jak nie w zborze – człowiek ma znaleźć ludzi przepełnionych bojaźnią Bożą i staraniem o uświęcenie? Chciejmy rozumieć i przyjmować także w tej sprawie współodpowiedzialność jedni za drugich. Pomagajmy sobie nawzajem w rodzinie, w grupie przyjaciół i w całym środowisku zboru. Podczas, gdy ludzi opanowuje kult ciała, gdy zwodzą ich powiewy świeckiego myślenia, niech w społeczności ludu Bożego zapanuje kultura oczyszczania się i uświęcania. Połączmy się i wspierajmy wzajemnie w tym procesie.

Oczyszczenie, do którego wzywa nas Słowo Boże, nie jest sprawą dowolną. Przez całą Biblię przewija się myśl, że jeśli ktoś chciał stanąć przed Bogiem, wcześniej musiał zadbać o czystość. Zarówno stawający do służby kapłani, jak i cały lud, przed ważnymi wydarzeniami wszyscy mieli obowiązek zadbania o czyste ciało i szaty. Nie dziwi nas to specjalnie, bo i my w codziennym życiu bierzemy to pod uwagę. Ogarniamy się, gdy idziemy na nabożeństwo i gdy mamy wziąć udział w jakimś innym, ważnym spotkaniu. Przed nami Królestwo Boże. Wkrótce mamy spotkać się z naszym Panem, Jezusem Chrystusem. Każdy, kto łączy z Nim taką nadzieję, oczyszcza się, podobnie jak On jest czysty [1Jn 3,3].

16 sierpnia, 2024

Czy się nadaję?

Czy się nadaję? To pytanie znowu postawiło mnie na nogi. Od lat wierzę i tę wiarę wyznaję, że Królestwo Niebios jest moim celem. Swego czasu podjąłem decyzję, że podporządkowuję temu całe życie. Całkowicie oddałem się służbie w Kościele Jezusa Chrystusa. Pracowałem fizycznie, organizowałem życie kolejnych zborów, duszpasterzowałem i – gdy tylko zachodziła potrzeba - nauczałem Słowa Bożego. Wciągnąłem w to także moich najbliższych. Przez całe lata, na okrągło, byliśmy zaangażowani w działalność lokalnych zborów Kościoła. Jeśli wyjeżdżałem gdzieś latem, to razem z grupą zborową, bądź z nauczaniem dla wierzących spoza rodzimego zboru. Czy nie przesadziłem?

Swego czasu Jezus nauczał o cenie Jego naśladowania. Mówił, że należy zaprzeć się samego siebie. Prawdziwe pójście za Jezusem wiąże się bowiem z tym, że niczego i nikogo nie miłuje się bardziej od Niego. Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ceni Mnie bardziej niż swego ojca i matkę, żonę i dzieci, braci i siostry, a także bardziej niż swoją duszę, nie może być moim uczniem [Łk 14,26]. Takie postawienie sprawy już wtedy wywoływało w niektórych ludziach spory sprzeciw. Wielu wprawdzie zgłaszało chęć naśladowania Jezusa, lecz mieli swoje zastrzeżenia. Odezwał się jeszcze inny: Pójdę za Tobą, Panie, najpierw jednak pozwól mi pożegnać się z moimi bliskimi. Temu Jezus powiedział: Ten, kto przyłożył rękę do pługa, a ogląda się za siebie, nie nadaje się do Królestwa Bożego [Łk 9,61-62]. 

A dzisiaj? Zbyt wielu ludzi początkowo okazuje zainteresowanie ewangelią, zdają się gorliwie wierzyć w Jezusa Chrystusa i przyłączają się do wspólnoty chrześcijańskiej, lecz po jakimś czasie ich zapał wygasa. Niektórzy twierdzą, że nadal wierzą w Boga, a tylko wycofali się nieco z życia Kościoła. Przestają praktykować wiarę, skupiając się na karierze osobistej lub życiowych pasjach. Inni jawnie już  wypierają się wiary i przynależności do Kościoła. Większość bez rozgłosu zwraca się ku światu, a pytani dlaczego zniknęli z kręgów biblijnego chrześcijaństwa, mówią o potrzebie większego skupienia się na rodzinie i zaspokajaniu własnych potrzeb.

Kto z nas naprawdę przyłożył rękę do pługa, niech nie ogląda się za siebie ani na siebie. Pozostańmy bezgranicznie oddani sprawie Bożej. Nasz czas na ziemi jest krótki. Parę dni temu dotarła do mnie wiadomość, że zmarł nagle czterdziestoparoletni pastor z Lublińca. W dwóch minionych latach w pokoju gościnnym naszego zboru spędzał z rodziną tygodniowy urlop. W tym roku na dwa tygodnie przed przyjazdem zrezygnował. Gdyby tego nie zrobił, odszedłby w dniu wyjazdu z Gdańska. Dzisiaj z kolei odebrałem telefon z wiadomością, że swój życiowy bieg zakończyła inna chrześcijanka z Gorzowa. Czy w świetle zacytowanych wyżej słów Jezusa wspomniane osoby nadawały się do Królestwa Bożego? Czy wystarczy, że kiedyś wyznaliśmy wiarę w Jezusa i zostaliśmy ochrzczeni? Czy Królestwo Niebios zobaczą ludzie, którzy w porze niedzielnego nabożeństwa zajmują się własnymi sprawami? Czy ktoś, kogo serce dało się odciągnąć od szczerego oddania się Chrystusowi, nadaje się do nieba?

 Czy ty się nadajesz? Czy ja się nadaję?