27 stycznia, 2010

Wielka przestroga, ale przed czym?

Mamy dziś Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w celu uczczenia pamięci Żydów pomordowanych w czasie II Wojny Światowej przez hitlerowskie Niemcy i ich sojuszników. Datę obchodów wyznaczono na 27stycznia – czyli rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau w 1945 roku.

 Holokaust to synonim hebrajskiego pojęcia Szoa ( שואה ) oznaczającego całkowitą zagładę, zniszczenie. Stanowił on bezprecedensową próbę zagłady całego narodu przy użyciu metod przemysłowych, która nigdy wcześniej i później nie była przeprowadzona w takiej skali. Liczbę żydowskich ofiar Holokaustu szacuje się na 5–7 milionów.

 Celem obchodów Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu jest uwrażliwianie przyszłych pokoleń na ten problem i zapobieganie w ten sposób aktom ludobójstwa w przyszłości. Podtrzymywanie pamięci i edukacja na temat Holokaustu - zdaniem ONZ - winna być dla wszystkich ludzi przestrogą przed nienawiścią, rasizmem i uprzedzeniami.

 Wiara w Boga i przekonanie o nieomylności Słowa Bożego przesądza o tym, że na sprawę Holokaustu patrzę przez pryzmat Biblii. Wynika z niej, że naród żydowski był na zawsze związany z Bogiem, najpierw poprzez przymierze zawarte z Abrahamem, a później, po wyjściu z Egiptu, przez przymierze zawarte na Synaju. Spełnianie warunków owego Przymierza  gwarantowało Izraelitom szczególne błogosławieństwo Boże, natomiast łamanie jego warunków, oznaczało przekleństwo. Tak więc wszystko, co się działo z Izraelem, wynikało z warunków obowiązującego ich Przymierza. Jak najbardziej dotyczy to także Holokaustu.

 Jeżeli więc nasza pamięć o ofiarach Holokaustu ma mieć charakter konstruktywny, to po pierwsze powinniśmy z tej tragedii wyciągnąć wnioski dla samych siebie. A to stało się dla nas wzorem, ostrzegającym nas, abyśmy złych rzeczy nie pożądali, jak tamci pożądali. Nie bądźcie też bałwochwalcami, jak niektórzy z nich; jak napisano: Usiadł lud, aby jeść i pić, i wstali, aby się bawić. Nie oddawajmy się też wszeteczeństwu, jak niektórzy z nich oddawali się wszeteczeństwu, i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące, ani nie kuśmy Pana, jak niektórzy z nich kusili i od wężów poginęli, ani nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali, i poginęli z ręki Niszczyciela. A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków [1Ko 10,6–11].

 Po drugie, niechby wspomnienie ofiar Holokaustu stało się dla nas wymowną ilustracją i dostatecznym bodźcem do tego, by z większą determinacją wzywać ludzi do upamiętania z grzechów i pojednania się z Bogiem przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Po niewoli asyryjskiej i babilońskiej, po zburzeniu Jerozolimy przez Rzymian, Holokaust jest najboleśniejszym dowodem na to, że Słowo Boże mówi prawdę i należy je traktować z najwyższym respektem. Kto lekceważy Słowo Boże musi się liczyć ze strasznymi konsekwencjami.

 Każdy prawdziwy chrześcijanin miłuje Żydów. Szczerze więc ubolewa z powodu Holokaustu i bardzo współczuje wszystkim, których ta potworność dotknęła. Nie zmienia to jednak faktu, że był on zapowiedzianą konsekwencją nieposłuszeństwa i złamania warunków Przymierza, jakie zawarł Bóg z Izraelem na Synaju. Bóg nie chciał Holokaustu, tak jak nie chciał żadnego z wcześniejszych aktów zagłady Żydów. Bóg zawsze dla swego ludu chciał tego, co dobre. Jeruzalem, Jeruzalem, które zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie byli posłani, ileż to razy chciałem zgromadzić dzieci twoje, jak kokosz zgromadza pisklęta swoje pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto wasz dom pusty wam zostanie [Łk 13,34–35].

 Dzisiejsze użalanie się nad ofiarami Holokaustu nie jest im do niczego potrzebne. Grożenie komukolwiek palcem, ażeby coś takiego już nigdy nikomu nie przyszło do głowy, może co najwyżej oznaczać ignorowanie sprawiedliwych wyroków Bożych i sprowadzanie Holokaustu do poziomu międzyludzkich rozgrywek. Nikt wierzący nie myśli przecież, że ktokolwiek mógł zrobić coś z ludem Bożym, bez Jego przyzwolenia. Znamy przecież tego, który powiedział: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę; oraz: Pan sądzić będzie lud swój. Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego [Hbr 10,30–31].

 Pamięć o ofiarach Holokaustu niech raczej dla wszystkich będzie wielkim ostrzeżeniem i wezwaniem do posłuszeństwa Słowu Bożemu. Dlatego musimy tym baczniejszą zwracać uwagę na to, co słyszeliśmy, abyśmy czasem nie zboczyli z drogi. Bo jeśli słowo wypowiedziane przez aniołów było nienaruszalne, a wszelkie przestępstwo i nieposłuszeństwo spotkało się ze słuszną odpłatą, to jakże my ujdziemy cało, jeżeli zlekceważymy tak wielkie zbawienie? [Hbr 2,1–3].

Jest tylko jeden sposób na to, żeby Holokaust nigdy już się nie powtórzył. Upamiętanie z grzechów, pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa i posłuszeństwo Słowu Bożemu. Nic innego nie odwróci sądów Bożych nad narodami.

20 komentarzy:

  1. Amen! Nie wiem czy słusznie, ale wciąż nie mogę zrozumieć czemu Żydzi, wierzący przecież w Słowa Starego Testamentu nie widzą tego, że Holokaust był wypełnieniem proroctw. Czy zamykanie na to oczu jest dowodem ich faktycznej niewiary w Boga czy też objawem skajnej pychy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zgadzam się z Tobą-
    Holocaust był potwornym, zbrodniczym nadużyciem przez człowieka daru wolnej woli i działaniem wbrew temu, co nakazał Bóg. Nazistowscy, niemieccy mordercy łamali uniwersalne ludzkie prawa, a nie stanowili narzędzie kary z przyzwolenia Boga.
    Wolna wola pozwala wybierać dobro lub zło. Bóg powiedział ludziom, co mają czynić ze swoją wolną wolą. Wskazał im, co jest dobre, a co złe. To ludzie, przeciwstawiając się woli Boga, wybrali świadomie zamordowanie milionów innych ludzi: np. w Europie podczas II Wojny Światowej - gdzie co trzeci Żyd europejski został zamordowany; w latach trzydziestych ubiegłego stulecia na Ukrainie - podczas sztucznie wywołanego przez władze komunistyczne głodu, gdy ogromna część populacji została skazana na zagładę; w Kambodży w latach siedemdziesiątych XX wieku, w czasie panowania Czerwonych Kmerów, gdy jedna trzecia mieszkańców tego kraju została poddana masowym egzekucjom.
    Wszystkie te zbrodnie były efektem świadomego wyboru dokonanego przez ludzi. Ten świadomy wybór jest rezultatem moralnej wolności, którą posiada człowiek. Gdyby Bóg miał nie dopuszczać do istnienia potwornego zła, to musiałby automatycznie nie dozwalać na popełnienie każdego zła, ponieważ wówczas - gdy nie byłyby mordowane miliony - zbrodnie na tysiącach uważane byłyby za potworność
    Oskarżanie Boga o spowodowanie tego zła nie ma sensu ani teologicznie, ani logicznie. Bóg nie zbudował ani jednej komory gazowej, ani nigdy nie nakazał człowiekowi jej zbudowania. Wręcz odwrotnie: nakazał "nie morduj". Powiedział więc wyraźnie, co zrobić, aby nie było zła. Cała reszta jest wyborem ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. ...a gdzie w Biblii są te proroctwa?Proszę o rozdziały-chciałbym przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  4. do anonima nr.1
    Dlaczego użyłeś sformułowania...,,jest dowodem ich faktycznej niewiary w Boga..."Jest przecież mnóstwo bogobojnych Żydów, którzy kochają Boga i są wobec Niego pełni bojaźni.A to że nie zobaczyli w Jezusie Mesjasza-to już osobny temeat.Myślę że nie możemy mówić o nich ,że są niewierzący i pełni pychy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piszesz Bracie takie słowa. Cytat,, ...Spełnianie warunków owego Przymierza gwarantowało Izraelitom szczególne błogosławieństwo Boże, natomiast łamanie jego warunków, oznaczało przekleństwo..."i dalej odnosisz to do holokaustu.Jest tu naprawdę duży znak zapytania...
    Bo jak to się ma do np.Zvi Kolitza który umierając na gruzach getta pisał: ,,Jeszcze najwyżej godzina i będę z moją rodziną i milionami innych pomordowanych z mojego narodu w lepszym świecie,gdzie nie ma już wątpliwości i gdzie Bóg jest jedynym,namacalnie bliskim Panem.Umieram spokojny,lecz nie nasycony;pobity,lecz nie zniewolony;rozgoryczony,lecz nie zawiedziony;wierzący,lecz nie modlący się;zakochany w Bogu,ale nie ślepo powtarzający .Szedłem za Nim,chociaż mnie od siebie odpychał.Wypełniałem Jego przykazania,chociaż mnie za to bił.Kochałem Go-byłem i jestem w Nim zakochany-chociaż mnie powalił na ziemię,zamęczył na śmierć,wystawił na szyderstwo i pohańbienie. Boże:nic Ci to nie pomoże!Uczyniłeś wszystko,bym na Tobie się zawiódł,bym w Ciebie nie wierzył.Lecz umieram,jak żyłem-niezachwianie w Ciebie wierząc...Kocham cię..."
    Czy ten człowiek cierpiał za brak posłuszeństwa?
    Nie mogę niestety tego pojąć...

    OdpowiedzUsuń
  6. A apostoł Paweł w natchnieniu Ducha Świętego napisał: "Bracia! Pragnienie serca mego i modlitwa zanoszona do Boga zmierzają ku zbawieniu Izraela. Daję im bowiem świadectwo, że mają gorliwość dla Boga, ale gorliwość nierozsądną; bo nie znając usprawiedliwienia, które pochodzi od Boga, a własne usiłując ustanowić, nie podporządkowali się usprawiedliwieniu Bożemu" [Rz 10,1-3] Nasze wnioski zależą od tego, na których wypowiedziach się opieramy i traktujemy jako nieomylne. Człowiek może powiedzieć lub napisać cokolwiek [w tym także ja]. Natomiast Słowo Boże jest prawdą i trwa na wieki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę ,że w obliczu tej wielkiej tragedii milionów ludzi,powinniśmy skłonić nasze głowy w pokorze i nic nie mówić. Tak jak wtedy, gdy cierpiącego Joba odwiedzili trzej przyjaciele Zostawmy to naszemu Bogu - a ostrzeżenie wyciągajmy z innych rzeczy np. z wyjścia Izraelitów z Egiptu Tak będzie lepiej widząc co ci ludzie przeszli...

    http://www.facebook.com/group.php?gid=130806889102

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdy Bóg dopuścił męczeństwo apostołów i innych świętych, to czy uczynił to dlatego, że byli Mu posłuszni, czy dlatego, że byli Mu nieposłuszni? W jakim celu dopuścił?

    Gdy Bóg dopuścił do zagłady Żydów w roku 70, to czy uczynił to dlatego, że w sensie narodowym byli Mu posłuszni, czy dlatego, że byli Mu nieposłuszni? W jakim celu dopuścił?

    Gdy Bóg dopuścił do zagłady Żydów w roku 135 (powstanie Bar-Kochby), to czy uczynił to dlatego, że w sensie narodowym byli Mu posłuszni, czy dlatego, że byli Mu nieposłuszni? W jakim celu dopuścił?

    Zatem gdy Bóg dopuścił do zagłady Żydów w czasach nowożytnych, to czy uczynił to dlatego, że w sensie narodowym byli Mu posłuszni, czy dlatego, że byli Mu nieposłuszni? W jakim celu dopuścił?

    Piotr apostoł:

    "Wszak Mojżesz powiedział: Proroka, jak ja, spośród braci waszych wzbudzi wam Pan, Bóg; jego słuchać będziecie we wszystkim, cokolwiek do was mówić będzie. I stanie się, ze każdy, kto by nie słuchał owego proroka, Z LUDU WYTĘPIONY BĘDZIE." (Dz. 3,22-23)

    Jan apostoł:

    "Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca" (1 Jana 2,23)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli ktoś nie do końca zrozumiał poprzedni wpis: Bóg dopuścił męczeństwo apostołów, bo byli posłuszni. Czy to samo można powiedzieć o nieodrodzonych Żydach? Czy to ten sam rodzaj dopustu?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to dziwnie się dzieje, że wystarczy w Polsce napisać kilka zdań o Żydach i zaraz robi się wokół tego mnóstwo zgiełku. Zgiełku - czyli niepotrzbnego hałasu bez ładu i składu. POlecam wszystkim wypowiadającym się UWAŻNE przeczytanie obu wypowiedzi pastora a także zastanowienie się nad sensem cytowanych fragmentów Biblii. I upewnienie się, czy na pewno są one adekwatne.

    OdpowiedzUsuń
  11. UZUPEŁNIENIE: Chodziło mi oczywiście o fragmenty przywoływane w komentarzach!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jarku, nikt nie robi niepotrzebnego hałasu o Żydach,tylko zastanawiamy się w temacie holokaustu jako kary bożej za nieposłuszeństwo.Ja osobiście nie uważam, aby to była Boża kara. ...WSZYSCY BOWIEM ZGRZESZYLI I BRAK IM CHWAŁY BOŻEJ... Chodźby dla tego..

    OdpowiedzUsuń
  13. "Ja osobiście uważam..." - no właśnie. A Słowo Boże? Jeszcze raz polecam uważne dobieranie cytatów...

    OdpowiedzUsuń
  14. Uważam osobiście na podstawie Słowa Bożego które tak a nie inaczej rozumie ...

    OdpowiedzUsuń
  15. Naród Żydowski znowu od pewnego czasu jest na ustach wielu ludzi (1948 r.) - CHWAŁA NAJWYŻSZEMU .

    Jeśli patrzymy na wszystko , przez pryzmat Słowa Bożego , to troszeczkę widzimy tak jak widzi Bóg .
    Naszym móżdźkiem nie ogarniemy potęgi i MIŁOSCI BOŻEJ . Czytajmy Ps.135,6 i Kaz. Sal. 8,4 .

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój komentarz do jednego z wcześniejszych:

    "Uczyniłeś wszystko, bym na Tobie się zawiódł, bym w Ciebie nie wierzył". Takie słowa są zaprzeczeniem Słowa Bożego. Bóg robi wszystko, aby ludzie mu ufali i byli mu wierni. Diabeł - odwrotnie, chce żebyśmy zawiedli się na Bogu. Doświadczenia i karcenie, które Bóg na nas zsyła są wyrazem miłości Ojca do swoich dzieci, a nigdy nie są zsyłane z zamiarem, abyśmy przestali wierzyć.

    "Będę z moją rodziną i milionami innych pomordowanych z mojego narodu w lepszym świecie" - kolejne słowa, sugerujące co innego niż mówi Słowo Boże. Będzie, jeśli uwierzył w Jezusa, z innymi, jeśli wyznali Jezusa Chrystusa swoim Panem i Zbawicielem. Innej drogi nie ma. Nie wszyscy pomordowani Żydzi będą w niebie, tam można trafić, tylko dzięki przyjętej zastępczej śmierci Jezusa, a nie z powodu własnego cierpienia, lub z powodu tego, że się jest Żydem...

    Współczuję każdemu cierpiącemu cłowiekowi i kiedy czytam o pomordowanych Żydach, zawsze łzy kręcą mi się w oczach. Dlaczego? Jak do tego doszło? Czemu ludzie ludziom zrobili i robią takie rzeczy? Czemu w ogóle złe rzeczy spotykają ludzi? W jednym z kazań pastora Kulca usłyszałem, że przyczyną tego wszystkiego jest po prostu grzech. Począwszy już od pierwszego grzechu w raju, po dzisiejsze. I zgadzam się z tym.

    Naród wybrany znów jest w centrum wydarzeń światowych, co oznacza, że Jezus jest blisko, tuż tuż...

    Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim - Ew. Jana 3:36

    OdpowiedzUsuń
  17. ojejej.....
    ale teoretyzujecie, a i tak kazdy z was pozostanie przy swojej racji aż do końca świata i jeden dzień dłużej

    A Bóg po prostu robi co chce/kiedy chce/jak chce i ni Ty ni Ja niajak tego nie pojmiesz i nie zamkniesz w logiczne ramy.

    Mozna dać tego wiele przykładów z Bibli, ale najlepsze uzasadnienie jest tu: Rzym 9,16-18

    "Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję.
    A zatem(!!!) nie zależy to od woli człowieka, ani od jego zabiegów(!!!), lecz od zmiłowania Bożego.
    Mówi bowiem Pismo do faraona: Na to cię wzbudziłem, aby okazać moc swoją na tobie i aby rozsławiono imię moje po całej ziemi.
    Zaiste więc, nad kim chce, okazuje zmiłowanie, a kogo chce przywodzi do zatwardziałości."

    Proste jak 2x2 Bóg działa jak chce i tyle.

    ~~jozef~~

    OdpowiedzUsuń
  18. Dyskusje, które odbywają się pomiędzy komentatorami tego bloga niemal zawsze były bardzo interesujące a nawet budujące i pomimo częstych różnic poglądów interpretacji Biblii świadczyły o żywej wierze dyskutantów i szacunku do Słowa Bożego. Aż tu nagle poziom komentarzy (większości) sięga dna przeciętnego świeckiego forum internetowego. Co się stało? Czyżby temat uaktywnił osoby, które do tej pory nigdy nie zabierały tutaj głosu? Czy zatem Pastorze nie poruszać takich temtów? A może wręcz przeciwnie? Może coś się jednak zasieje w ten sposób?

    OdpowiedzUsuń
  19. drogi przedmówco,
    czy chciałeś we mnie "zasiać" ziarno oskarżenia, że dna sięgnąłem swoim komentarzem?

    Dziwne - wyraziłem swoje zdanie , poparte cytatem ze Słowa.
    Za to Ty nic nie wniosłeś do tematu, prócz zametu... Szkoda.
    ~~jozef~~

    OdpowiedzUsuń
  20. cudne bzdury;-) Lepiej poczuliście się Panowie znajdując wytłumaczenie zadawania cierpienia innym - właśnie w Biblii? Nie wystarczy zwykły podręcznik psychologii? Lepiej się poczuliście? Mniej wiary w elfy - więcej wiedzy!

    OdpowiedzUsuń