28 grudnia, 2009

Dobrodziejstwo gumy do żucia

Dokładnie 140 lat temu, 28 grudnia 1869 roku w Biurze Patentowym Stanów Zjednoczonych niejaki William F. Semple z Mount Vernor [Ohio] opatentował wynaleziony przez siebie sposób wytwarzania gumy do żucia [patent Nr 98.304]. Wiadomo, że już m.in. starożytni Grecy i Indianie mieli zwyczaj żucia żywicy z tzw. drzewa gumowego w celu oczyszczania zębów i odświeżania oddechu, co można uznać za pierwowzór dzisiejszej gumy do żucia, jednak obecnie jest to wyrób wysoce udoskonalony i uatrakcyjniony smakowo.

 Guma do żucia jest produktem spożywczym o szczególnej funkcjonalności dla organizmu człowieka. Już sam proces jej żucia zmniejsza napięcie nerwowe. Ponadto żucie gumy zwiększa wydzielanie śliny i soków trawiennych, wzmacnia mięśnie szczęk, poprawia higienę jamy ustnej, stan uzębienia oraz dziąseł. Relaksujące działanie gumy do żucia docenili kwatermistrze żołnierzy amerykańskich. Właśnie z tego powodu jest ona stałą częścią codziennych racji żołnierskich we współczesnej armii USA.

 Gdy pomyślałem o uspokajającym skutku żucia gumy, zaintrygowało mnie to, że Bóg zalecił Izraelowi spożywanie wyłącznie takich zwierząt, które przeżuwają pokarm i mają rozdzielone kopyto. Każde spośród bydła, które ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę i przeżuwa pokarm, możecie jeść [3Mo 11,3]. To, które ma rozdzielone kopyto, ale nie przeżuwa połkniętego pokarmu, będzie dla was nieczyste i każdy, kto się go dotyka, stanie się nieczysty [3Mo 11,26]. Czyżby codzienna czynność przeżuwania pokarmu miała wpływ na pożywność mięsa tych zwierząt?

 Co o żuciu gumy można powiedzieć z chrześcijańskiego punktu widzenia? Mam zasadę, by o różnych sprawach mówić tylko to, co jest o nich napisane w Biblii. A co Biblia mówi o gumie do żucia? Z tego, co wiem, to nic o niej nie mówi. Pozwolę więc sobie jedynie na praktyczną uwagę, że chociaż niektórzy denerwują się na widok żujących gumę, to jednak - jeżeli dzięki temu możemy mieć więcej chrześcijan ze świeżym oddechem - osobiście jestem jej zwolennikiem.

5 komentarzy:

  1. Świetne, w sam raz na pierwszy, nieco leniwy dzień po świątecznej przerwie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy nie ma Pan wrażenia, że postęp technologiczny i często wynikająca z niego historyczna moralność pozwalają dopasować cytaty z Biblii do swoich potrzeb?
    "Czyżby codzienna czynność przeżuwania pokarmu miała wpływ na pożywność mięsa tych zwierząt?" - może raczej dłuższe miażdżenie pokarmu wpływa na jego przyswajalność i szybciej pojawiające się uczucie sytości.
    "...zaintrygowało mnie to, że Bóg zalecił Izraelowi spożywanie" - zalecił wiele rzeczy i jestem ciekaw czy są zalecone rzeczy, których Pan nie robi.
    Dzięki za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam
    Ja jeszcze w temacie poprzedniego wpisu - Autor się nie wypowiedział na temat K. Olewnika...

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, to mój pierwszy wpis na tej stronie. Pozwolę sobie na parafrazę Koheleta 3: Wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoją porę (...) Jest czas żucia i czas wyplucia...

    A także inna parafraza z Obj. 3: A tak żeś bez smaku, ani słodki, ani orzeźwiający, wypluję cię z ust moich.

    A tak na powaznie to guma może jest obojętna, ale jej składniki to już nie bardzo zwłaszcza chemiczny słowdzik, który prawdopodobnie uszkadza mózg.

    OdpowiedzUsuń
  5. dokładnie tak prosze poczytac o ----aspartanie---- ktory wystepuje we wszystkich gumach do zucia i zastanowis sie gleboko czy jesli wierzymy ze nasze ciala sa swiatynia ducha swietego to godzi sie nam spozywac substancje ktore bardzo powaznie uszkadzaja nasz ogranizm!!!

    OdpowiedzUsuń