01 maja, 2009

"Dobrodziejstwa" globalizacji

Mamy dziś 5. Rocznicę przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Zarówno wśród polityków jak i na ulicy słychać niemal same pozytywne głosy na ten temat. Z politycznego i ekonomicznego punktu widzenia być może był to jak najbardziej słuszny i pożądany krok. Polska zintegrowała się bardziej z Europą Zachodnią. Wiele zachodnich standardów staje się już normą życia także w naszym kraju. Niektóre z nich oznaczają potrzebne tu od lat zmiany, inne zaś sprowadzają zjawiska niepożądane.

Jak patrzeć na tę integrację z biblijnego punktu widzenia? Czy w ogóle Biblia mówi coś na ten temat?

Przede wszystkim chcę mocno podkreślić, że nie należy mieszać świeckiej polityki z chrześcijańskim spojrzeniem na świat. Jedno z drugim nigdy się nie spotka i nie będzie działać ramię w ramię. Dlaczego? Ponieważ reprezentują dwa różne światy. Zostawmy więc sprawę integracji Polski z Europą jako zjawisko ze świeckiego punktu widzenia jak najbardziej pozytywne i dobre, a pomyślmy, co to oznacza dla prawdziwych uczniów Jezusa?

Przyłączenie się przed pięciu laty Polski do Unii Europejskiej jest częścią zakrojonej na wielką skalę i zaplanowanej przed wieloma laty globalizacji. Duch Antychrysta od dzisięcioleci inspiruje wpływowe osobistości ze świata polityki, ekonomii i religii, aby doprowadzić do stworzenia światowego rządu, światowego systemu walutowego i światowej religii, w której wszystkie wierzenia i poglądy zyskają pełną akceptację.

Pismo Święte wzywa prawdziwych chrześcijan do trzymania się od tej globalizacji z daleka. Po pierwsze, Jezus Chrystus wyraźnie określił swój stosunek do rządów tego świata. Na początku działalności kuszony ofertą objęcia władzy nad światem, zdecydowanie odmówił. "I rzekł do niego diabeł: Dam ci tę całą władzę i chwałę ich, ponieważ została mi przekazana, i daję ją, komu chcę. Jeśli więc Ty oddasz mi pokłon, cała ona twoja będzie." [Łk 4,6-7]. Wiemy, że Jezus nie okazał zainteresowania tą ofertą. Potwierdził to na koniec w rozmowie z Piłatem: "Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd" [Jn 18,36]. Syn Boży nie będzie jednoczyć istniejących rządów, a pewnego dnia je po prostu usunie i ustanowi swoje panowanie [Zobacz np.: Dn 2,40-45].

Dalej, w kwestii przyłączania się do światowego systemu monetarnego [Zob. Obj 13,14-17] mamy w Biblii następującą przestrogę: "A trzeci anioł szedł za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeżeli ktoś odda pokłon zwierzęciu i jego posągowi i przyjmie znamię na swoje czoło lub na swoją rękę, to i on pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego z kielicha jego gniewu i będzie męczony w ogniu i w siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka" [Obj 14,9-10]. Trzeba będzie wybierać. Albo wielkie ułatwienia wynikające z przynależności do tego światowego systemu i gniew Boży, albo upodobanie w oczach Bożych i poważne trudności ze strony świata.

I wreszcie, kwestia budowania lub przyłączania się do jednolitej religii o zasięgu światowym. Biblia nie tylko nigdzie do tego nie nawołuje, ale raczej ostrzega: "Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat" [1Jn 4,1]. Podpowiada też, że dla jasności, kto jest prawdziwym chrześcijaninem musi dochodzić do rozdwojenia. "Zresztą, muszą nawet być rozdwojenia między wami, aby wyszło na jaw, którzy wśród was są prawdziwymi chrześcijanami" [1Ko 11,19]. Zbudowany w duchu Antychrysta światowy system religijny nie tylko nie zyska aprobaty w oczach Bożych ale zostanie zniszczony przez Boga [Porównaj Obj rozdz. 17 i 18].

Tak więc, gdy wszyscy wokoło wyrażają wielkie zadowolenie z procesu jednoczenia się całego świata, uczniowie Jezusa wiedzą, że zapowiada to zbliżanie się wielkiego ucisku duchowego. Już dzisiaj mamy pierwsze tego symptomy. Oto pastor Ake Green ze Szwecji został aresztowany i miał poważne kłopoty prawne z powodu studium biblijnego o homoseksualiźmie, z którego jasno wynikło, że w świetle Biblii jest on grzechem. Wierzący nauczyciel historii w Londynie, Kwabena Peat, został zawieszony w dalszym wykonywaniu zawodu, ponieważ wyszedł ze szkolenia, na którym pouczano, że homoseksualizm należy traktować jako zachowanie właściwe i normalne, tak jak każde inne. Firma fotograficzna w USA została ukarana grzywną za odmówienie sfotografowania ślubu lesbijskiego. Takie przykłady można by już mnożyć.

Mało tego. Wielu ludzi zachłyśniętych ideą globalizacji nawet nie zdaje sobie sprawy, co to będzie oznaczać w praktyce. Na przykład w świetle 'nowoczesnych' przepisów unijnych gdyby jakaś organizacja chrześcijańska ogłosiła konkurs na określone stanowisko z podaniem konkretnych wymogów kwalifikacyjnych i zgłosiłby się człowiek, spełniający te wymogi, to ta organizacja nie mogłaby mu odmówić zatrudnienia, gdyby się przy tym okazało, że jest on gejem. Już dzisiaj w Ameryce stało się całkiem realne to, że chrześcijaństwo, albo będzie musiało zrezygnować z głoszenia wielu podstawowych doktryn biblijnych, albo zostanie uznane za szkodliwe i nielegalne.

Czy to nie zastanawiące, że znany i wpływowy przywódca chrześcijański, Rick Warren, w programie telewizyjnym Larry King Live wycofał się ostatnio z krytyki związków homoseksualnych, a nawet przeprosił środowiska gejowskie, iż mógł być w przeszłości przez nich odbierany, jako niechętnie do nich nastawiony? Ktoś, kto chce być lubiany i ceniony w świecie, nie może już tak jednoznacznie trwać przy prawdzie Słowa Bożego. Rick Warren jest ceniony i najwyraźniej chce w tym świecie nadal coś znaczyć. Świadczy o tym już choćby jego członkostwo w Radzie doradczej ds. religii Fundacji Wiary Tony Blaira, stawiającej sobie za cel zjednoczenie wszystkich religii.

Ludzie tego świata cieszą się i nawołują do globalizacji. To normalne. Uczniowie Jezusa zaś wiedzą, że to oznacza dla nas nowe wyzwania, ucisk i prześladowanie.

PS. Na fotografii dzisiejszy piknik na zapleczu siedziby Centrum Chrześcijańskiego NOWE ŻYCIE w Gdańsku, w którym z radością uczestniczyłem w gronie ponad sześćdziesięciu innych osób.

1 komentarz:

  1. Bardzo dobry, potrzebny (i chyba niezauważony) tekst. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń