26 maja, 2010

Ekumenizm Ducha?

W mojej skrzynce pocztowej pojawiło się ostatnio zaproszenie na konferencję "Ekumenizm Ducha", która w najbliższych dniach odbędzie się w Trójmieście, a której mówcą będzie niejaki ks. dr Peter Hocken.

W reklamówce konferencji napisano  m.in.:  Gdy chrześcijanie różnych nurtów chrześcijaństwa widzą w sobie to samo działanie Ducha Bożego, drugorzędne różnice doktrynalne przestają mieć aż takie znaczenie i możliwa jest wspólna praca dla ewangelii.

 [...] Wizyta ks. Petera Hockena jest przede wszystkim kluczowa z tego względu, że Europa musi dziś usłyszeć wyraźnie głos sprawiedliwości, mówiący w obronie godności życia i biblijnej etyki, a także w obronie wiary apostolskiej Nowego Testamentu. W tym celu jest potrzeba, aby chrześcijanie ewangeliczni i katolicy byli w stanie podnosić razem głos i działać w jedności.

 Coraz bardziej widzimy, że Polska staje się w Europie ostoją chrześcijaństwa i wartości biblijnych. Abyśmy dalej jako Polacy wierzący w Jezusa mogli być proroczym znakiem dla Europy, potrzebna jest miedzy nami jedność. Wierzymy, że wizyta ks. Petera w Trójmieście jest Bożym planem.

 
Napisano też, że - ks. dr Peter Hocken jest uznanym teologiem, pracownikiem naukowym, historykiem katolickiej odnowy charyzmatycznej oraz ruchu zielonoświątkowego. Jest wybitnym specjalistą w dziedzinie ekumenii. W obliczu współczesnych globalnych przemian w chrześcijaństwie na całym świecie, ks. dr Peter Hocken prezentuje unikalną wizję, która realnie wpływa na kształtowanie nowych trendów w kościele.

Jak powinienem zareagować na takie zaproszenie? By lepiej się zastanowić, zadaję sobie kilka pomocniczych pytań:

Czy ks. dr Hocken wierzy w jedynozbawczą rolę kościoła rzymskokatolickiego? Najwidoczniej tak, bo skoro nadal jest księdzem, to obowiązują go oficjalne dokumenty tego kościoła, a więc także Deklaracja "Dominus Iesus", która twierdzi, że "istnieje (...) jeden Kościół Chrystusowy, który trwa w Kościele katolickim rządzonym przez Następcę Piotra i przez biskupów w łączności z nim" i że - "tylko wiara katolicka zawiera prawdę absolutną w pełni".

Czy ksiądz Hocken wierzy w istnienie czyśćca i sens modlitwy za zmarłych? Czy wierzy we wstawiennictwo Maryi i świętych katolickich? Czy zgadza się z kultem relikwii, świętych figur i obrazów? Najwyraźniej tak, ponieważ wciąż jest członkiem kościoła, który takie nauki głosi.

Czy podczas uroczystej Mszy Świętej, włączonej w program tej konferencji, kapłan będzie rozdawał wiernym prawdziwe ciało Chrystusa? Tak, bo w czasie mszy w Kościele Rzymskokatolickim, chleb i wino przemienia się w prawdziwe ciało i krew. Msza jest - ofiarą Kościoła składaną Bogu, przez którą udzielane są wiernym zasługi Ofiary Krzyżowej. A więc uczestnicy konferencji, choćby w formie biernej, wezmą udział w akcie bałwochwalstwa.

Biblia przestrzega przed jednością duchową z ludźmi, którzy nie respektują Słowa Bożego. Kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna. Jeżeli ktoś przychodzi do was i nie przynosi tej nauki, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie. Kto go bowiem pozdrawia, uczestniczy w jego złych uczynkach. [2Jn 1,9–11].

Ostrzega też przed pochopnym jednoczeniem się z każdym duchem, który nas do jedności zaprasza. Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat [1Jn 4,1].

Wreszcie, samo Pismo Święte zadaje pytanie: Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, i będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim.  I udziela mi wyraźnej wskazówki:  Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, i nieczystego się nie dotykajcie; A ja przyjmę was i będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący [2Ko 6,16-18].

Nie ma potrzeby stawiania kolejnych pytań. Powyższe dostatecznie przekonują mnie, że nie może tu być mowy o żadnej jedności. "Ekumenizm Ducha" – to hasło zwodnicze. Próba sugerowania, że Duch Święty pomija kwestie zdrowej, biblijnej nauki i jednoczy ludzi niezależnie od tego, jak Ewangelię pojmują i jak ją głoszą, to zwiedzenie już samo w sobie.

O polskiej ostoi chrześcijaństwa i wartości biblijnych w Europie pozwolę sobie już raczej nie wspominać.  I powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu [Mt 24,11].  Jak wielu?

8 komentarzy:

  1. Niech cie Bog blogoslawi pastorze.Dziekuje Mu za kazda osobe ktora nie boi sie glosic prawdy .Bardzo bolesne jest patrzec jak ludzie daza do ekumenii z ludzmi innego ducha ,tylko dlatego ze maja imie Jezusa na ustach .
    Dawid Wilkerson powiedzial:
    Oto, co oni teraz mówią. Kiedy słyszysz tych ludzi, brzmi to tak, jakby było to pełne miłości: "My miłujemy wszystkich". To, co głosisz nie ma znaczenia. Nie ma znaczenia czy jesteś pogrążony w ewangelii sukcesu. Nie ma znaczenia, jaka jest twoja ewangelia, ani też nic innego. "Bóg jest miłością. Po prostu zbierzmy się wszyscy razem i uściśnijmy się."

    Ale Biblia mówi: "Jakże dwóch może iść razem, jeśli się nie zgodzili?" (zobacz Amosa 3,3 BG). Jak możesz chodzić z nimi, podczas gdy nie zgadzasz się z ich niebiblijnymi praktykami? Nie możesz! To jest "pułapka miłości".

    Oni mówią: "Nie potępiaj nikogo! Nikogo nie osądzaj!" O nie, nie, nie! Biblia tak nie mówi. Pismo mówi: "sądź sprawiedliwie" (zobacz Jana 7,24), "strofuj i napominaj z wszelką cierpliwością" (zobacz 2 Tymoteusza 4,2 BG)! http://www.tscpulpitseries.org/polish/ts99repr.htm

    Pozdrawiam .Magda N.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze, że Jego Duch jest ponad wszelką wiedzę i interpretację Biblii, jaką człowiek sobie tylko wymyśli.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze, że Duch Święty wprowadza we wszelką Prawdę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm tak na szybko ...Boję się ekumenii od jakiegos czasu ponieważ mam wątpliwości co do celu...czy jest aby CHRYSTOCENTRYCZNY ?polecam poczytac o FUNDACJI WIARY TONY BLAIRA ... Wiem z osobistych relacji o fali takich spotkan w Europie i zapala mi się t.zw. czerwona lampka w kontekście Objawienia Św. Jana i stanie duchowości dzisiejszych Europejczyków ...
    p.s. Brawo Pastorze za tego cennego bloga !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. dorotna3, tu nie trzeba mieć wątpliwości, tu trzeba nazywać rzeczy po imieniu i przestrzegać wierzących przed taką "jednością", która jest fałszywa. Brat Marian ostrzegł przed tym właśnie niniejszym wpisem, nie wszyscy jednak będą słuchać...

    Rafał
    www.kuzbawieniu.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Tony Blair jest "nawróconym" katolikiem i zasadzie to powinno wszystko wyjaśniać. Ale na pewno warto dowiedzieć się więcej o jego fundacji by stracić resztki złudzeń. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe...tak się składa, że usłużylam grą podczas uwielbiania na tej konferencji i własnie się dowiedziałam, że uczestniczyłam w bałwochwalstwie!!!

    śpiewając z chórem pieśni, które wysławiały zmartwychwstałego Jezusa, oddając Jemu jedynie cześć...błogosławiąc jedynie Jego imię...
    rzeczywiście ...interesujące


    kiedyś, dzięki temu, że ksiądz katolicki mówił o potrzebie nawrócenia... narodzilam się na nowo i dopiero potem odkryłam doktrynę, dogmaty...
    Jestem wdzięczna Bogu, że bojąc się "heretyków", ewangelię usłyszałam w kościele katolickim.

    Teraz żyję inaczej, ale narodzeni na nowo , charyzmatyczni katolicy są mi szczególnie bliscy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy ma swoją drogę do Prawdy. Boże plany są tak dziwne i skomplikowane, że nikt inny nie mógłby ich stworzyć. Ale kiedy już staniemy na Skale czas by oddzielić się od świata i potwierdzić,że "oto wszystko stało się nowe" i że "wszystko uznajemy za śmiecie". Pozostaje tylko modlitwa za tych, którzy jeszcze nei dotarli na Skałę i zwiastowanie im Słowa w całej pełni.

    OdpowiedzUsuń